Witam i ja bo widze ze juz listem gonczym poszukiwana jestem
Izulka - bardzo mi przykro, wiem co to znaczy uslyszec taka diagnoze, nie poddawaj sie kochana i walcz o tatusia, nie wierz tez do konca slepo lekarzom (bo niestety nie sa nieomylni) tylko probuj na wlasna reke odnalesc jakies zrodla alternatywnego leczenia. Nie zawsze to co oni proponuja jest skuteczne a wrecz moze byc tragiczne w skutkach. Jesli moge cos napisac po 6 latach po tym jak stracilam mamusie to zaluje jednego - ze dalam sie omamic tak calkowicie jak baran na rzez prowadzony lekarzom prowadzacym jej chorobe i zrobilam zbyt malo zeby poprobowac innych metod leczenia. Wszystkie "zabiegi" ktore na niej wyprobowano doprowadzily tylko do przyspieszenia rozwoju choroby i szybszej smierci. Teraz to wiem, po tylu latach...no ale widac ktos tam na gorze tak chcial. Zreszta latwo mowic teraz, w obliczu takiej diagnozy czesto czlowiek nie mysli konstruktywnie. Trzymaj sie kochana i modl sie o madrosc w tej powaznej dla waszej rodziny probie.
Weroniczka - uwazaj na parafine bo wcale nie jest taka rewelacyjna jak przez wiele lat nam wmawiano. Dla mnie osobiscie stosowanie jej w kosmetyce nie ma nic wspolnego z metodami naturalnymi. Dlaczego?
Parafina ma czynić skórę gładką i elastyczną, w konsekwencji w sposób bardzo szkodliwy nadaje jej tylko efekt gładkości i elastyczności. Zmieszana z innymi związkami (np. tymi składającymi się na puder), wciska się w pory, wypełnia je, tworzy wrażenie jednolitej powierzchni i jednocześnie blokuje kanały łojowe. Co jest tego efektem? Pryszcze, zaskórniaki, zanieczyszczona skóra, wizyty u kosmetyczki, zakup kolejnych kosmetyków oczyszczających.....
Parafina hamując procesy wymiany gazowej, sprzyja rozwojowi bakterii beztlenowych, czyli tworzy świetny grunt pod trądzik. Dłuższe stosowanie produktów kosmetycznych, których skład oparty jest na oleju mineralnym, doprowadzi do przesuszenia tkanki skórnej i przyśpieszenia procesu starzenia.
A czym jest parafina? olejem mineralnym, który z olejem tak naprawdę nie ma nic wspólnego, gdyż nie jest to mieszanka kwasów tłuszczowych a węglowodorów nasyconych. Jest to bardzo tani produkt uzyskany z destylacji ropy naftowej używany jako składnik niestety kosmetykow.
Mimo że jest to naturalny związek chemiczny to nie jest przyswajalny przez ludzki organizm, który traktuje parafinę jak nieprzyswajalne ciało obce. Nie trawi jej, nie absorbuje także od zewnątrz. Olej mineralny wytwarza na skórze warstwę, która nie pozwala tkance oddychać, ani wydzielać potu, toksyn, co w konsekwencji prowadzi do kumulowania się wydzielin skórnych pod szczelną skorupą parafiny.
mamusiu - przykro mi ze znowu wredota nadeszla...

w dalszym ciagu zatem zaciskamy mocno piasteczki i wysylamy pozytywne fluidki. Ciesze sie ze jestes zadowolona z pracy, tak milo sie czyta jak opowiadasz o tym zwlaszcza ze jeszcze niedawno pisalas ze raczej szans na prace to nie ma i bedziesz sie spelniac siedzac w domku;-) oby zycie mialo wiele takich milych niespodzianek w zanadrzu dla Ciebie

Poza tym - piekne dzielo Ci wyszlo, lubie takie
u mnie dzis byla mega burza w nocy, podobno kilka osob stracilo zycie, sporo rannych, paskudztwo przeszlo przez dwa stany, dzis duchota nas zabija i chociaz slonka nie ma to jest ponad 40 st w cieniu. Ma byc jakis rekord goraca. Fajnie ze cieplo na dlugi weekend (swieto niepodleglosci w poniedzialek), ale mniej fajnie ze az TAK CIEPLO.
maureen - buziak *, milo mi ze sie o mnie martwisz i myslisz.
ewnia - jak Michalek?
sempe - fajnie ze juz jestes. Czytam o tym Twoim mlodzieniaszku i faktycznie zabalowal dlugo w tej szkole..moj panicz ten sam rocznik i skonczyl ta swoja szkoline chociaz tez rewelacji nie bylo - nawet mi sie wspominac nie chce tej mordegi, a Twoj dopiero do drugiej klasy sie przecisnal? Wspolczuje, dluga droga jeszcze przed wami...Nie wyobrazam sobie zeby Jonathan mial jeszcze 3 lata chodzic do sredniej szkoly...te dwie sprawy sa ze soba calkiem nie kompatybilne
Pozdrawiam wszystkie bardzo cieplutko, wysylam troche tego upalu bo widze ze u was ochlodzenie, zycze milego weekendu i trzymajcie sie babeczki!