Monika77
Fanka BB :)
Karlam to chyba się uspokoiłaś, co?
My mieliśmy wczoraj wieczorem sajgon. Witek po 19 zaczął ryczeć i potem aż drzeć się w niebogłosy, aż zaczął robić się gorący. Nie wiedzieliśmy co mu się nagle stało. Spać nie mógł, bo każdy najmniejszy szelest go budził, więc był zmęczony i cały czas płakał. Zmierzyliśmy mu temperaturę i okazało się, że ma 37,8
. Dostał czopek do pupy, zimny okład na czoło i w końcu nam zasnął o 23. Mleczka wypił tyci, bo zaledwie 100 ml (a na noc potrafi wypić już 210). Nocke przespal, ale plakał przez sen, więc i tak musiałam wstawać do niego co godzinę :-( O 6 rano wypił tylko 120 ml i nie zasnał już. Od godz. 8 powtórka z wczorajszego wieczoru, tylko temp. miał 37,0. A o 10 wypł już tylko 40ml
:-( Pojechaliśmy do lekarza, a ten dał skierowanie do laryngologa. Laryngolog powiedziała, że ma delikatny nieżyt ucha środkowego, ale to wygląda tak jakby od kataru, a nie od czegoś innego. Więc musieliśmy z powrotem iść do pediatry, a ten kazał podawać te same leki co dostawał + panadol i lacidofil, W piątek mamy iść na kontrolę. Biedaczek z placzu i ze zmęczenia zasnął dopiero przed 13
Mam nadzieję, że te leki zadziałają, bo takich płaczów jego zbyt dużo nie wytrzymam
Serce się kroi, nie mówiąc już o bolących rękach od noszenia go 
My mieliśmy wczoraj wieczorem sajgon. Witek po 19 zaczął ryczeć i potem aż drzeć się w niebogłosy, aż zaczął robić się gorący. Nie wiedzieliśmy co mu się nagle stało. Spać nie mógł, bo każdy najmniejszy szelest go budził, więc był zmęczony i cały czas płakał. Zmierzyliśmy mu temperaturę i okazało się, że ma 37,8
. Dostał czopek do pupy, zimny okład na czoło i w końcu nam zasnął o 23. Mleczka wypił tyci, bo zaledwie 100 ml (a na noc potrafi wypić już 210). Nocke przespal, ale plakał przez sen, więc i tak musiałam wstawać do niego co godzinę :-( O 6 rano wypił tylko 120 ml i nie zasnał już. Od godz. 8 powtórka z wczorajszego wieczoru, tylko temp. miał 37,0. A o 10 wypł już tylko 40ml
:-( Pojechaliśmy do lekarza, a ten dał skierowanie do laryngologa. Laryngolog powiedziała, że ma delikatny nieżyt ucha środkowego, ale to wygląda tak jakby od kataru, a nie od czegoś innego. Więc musieliśmy z powrotem iść do pediatry, a ten kazał podawać te same leki co dostawał + panadol i lacidofil, W piątek mamy iść na kontrolę. Biedaczek z placzu i ze zmęczenia zasnął dopiero przed 13
Mam nadzieję, że te leki zadziałają, bo takich płaczów jego zbyt dużo nie wytrzymam
Serce się kroi, nie mówiąc już o bolących rękach od noszenia go 
Ale niby to nic groznego. Trzeba tylko uwazac, zeby za dlugo nie nosic maluszkow. 

) myślałam że im cos zrobie, tak męczyc maluszka