reklama

U pediatry

  • Starter tematu Starter tematu MariaOla
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Karlam to chyba się uspokoiłaś, co?

My mieliśmy wczoraj wieczorem sajgon. Witek po 19 zaczął ryczeć i potem aż drzeć się w niebogłosy, aż zaczął robić się gorący. Nie wiedzieliśmy co mu się nagle stało. Spać nie mógł, bo każdy najmniejszy szelest go budził, więc był zmęczony i cały czas płakał. Zmierzyliśmy mu temperaturę i okazało się, że ma 37,8 :szok:. Dostał czopek do pupy, zimny okład na czoło i w końcu nam zasnął o 23. Mleczka wypił tyci, bo zaledwie 100 ml (a na noc potrafi wypić już 210). Nocke przespal, ale plakał przez sen, więc i tak musiałam wstawać do niego co godzinę :-( O 6 rano wypił tylko 120 ml i nie zasnał już. Od godz. 8 powtórka z wczorajszego wieczoru, tylko temp. miał 37,0. A o 10 wypł już tylko 40ml :szok::-( Pojechaliśmy do lekarza, a ten dał skierowanie do laryngologa. Laryngolog powiedziała, że ma delikatny nieżyt ucha środkowego, ale to wygląda tak jakby od kataru, a nie od czegoś innego. Więc musieliśmy z powrotem iść do pediatry, a ten kazał podawać te same leki co dostawał + panadol i lacidofil, W piątek mamy iść na kontrolę. Biedaczek z placzu i ze zmęczenia zasnął dopiero przed 13 :shocked2: Mam nadzieję, że te leki zadziałają, bo takich płaczów jego zbyt dużo nie wytrzymam :no: Serce się kroi, nie mówiąc już o bolących rękach od noszenia go :eek:
 
reklama
karlam, świetnie ze wszystko dobrze :-)

Monika, mam nadzieje ze leki raz dwa zadziałają i Witek nie będzie cierpiał i wy razem z nim

my 15 idziemy na szczepienie. to od razu zawizytujemy sie kontrolnie u pani dr. wiecie, jak nosi sie Filipa w pionie, to jego nóżki robią sie sinawe i pokazują sie takie czerwone plamy. jak lezy/siedzi nie ma tego. nie to ze sie zamartwiam, ale jestem ciekawa co to moze byc
 
Elu Robert ma to samo. Pytalam sie juz o to lekarki. Powiedziala, ze to wina zlego krazenia ( tzn. nie calkiem rozwinietego jeszcze ukladu). No i jedyny sposob... za duzo nie nosic. :-p Ale niby to nic groznego. Trzeba tylko uwazac, zeby za dlugo nie nosic maluszkow. :tak:
 
spedziliśmy dzis 5h w szpitalu:baffled:
Badanie nerek ( scan) a wcześniej założenie wenflonu ( pięc razy próbowali:wściekła/y:) myślałam że im cos zrobie, tak męczyc maluszka:wściekła/y:
 
:wściekła/y: CO SIE DZIEJE :wściekła/y::szok: U NAS TEZ NIE CIEKAWIE ARYAN WSTAL DZIS RANO Z GORACZK 38:-( PODALAM MU LEKI ZACZAL PLAKAC PODOBNIE JAK U CIEBIE MONIKA77 POSZLISMY DO LEKARZA ZBADALA MALEGO I KAZALA PODAWAC LEK NA GORACZKE I KONTROLOWAC JA PRZYSZLISMY DO DOMU I ZNOWU 38:-( NO I LEK I TERAZ MALY SPI MAM NADZIEJE ZE MU PRZEJDZIE :sick:
 
Oj współczuję tym Waszym dzieciaczkom, choróbska jakieś się przyplątały :-(. Antoś jak na razie jeszcze ani razu nie chorował, ale lepiej odpukać. Życzę zdrówka wszystkim maleństwom.
 
U nas tez jakies bakterie sie przytlataly:wściekła/y:.Narazie ma katarek,ale siedzimy juz drugi dzien w domku aby sie nie pogorszylo:tak:.W dodatku w miejscu po szczepionce na raczce zbiera sie ropa,wiec poczekamy do poniedzialku i jezeli nic sie nie poprawi idziemy do pani doktor.
 
patrzcie lato już tuż tuż a nasze niunie jakieś chorubska dopadają... akysz mi stąd... :-( Amelka niby dalej kaszle ale ponoć gardło ma super więc mam nadzieję że to kwestia suchego powietrza - choć śpimy z uchylonym oknem, ale ani kataru ani gorączki nie było... więc mam nadzieję że wszystko ok. Dużo zdrowia kochane dzieciaczki
 
Kasiulka I co te wszystkie badania wykazały?

My byliśmy dziś na kontroli u pediatry i wszystko wraca już do normy, czyli leki zadziałały. Witek już nie gorączkuje, ale za to nie chce jeść :no: Wypija po 30-40 ml i koniec :szok::eek: Mam nadzieję, że przez to wszystko nie rozreguluje mi się z porami karmienia, bo by mnie szlag trafił :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Asiorek może Amelce katarek spływa do gardziołka i dlatgo pokaszluje? Przynajmniej u nas tak było na początku i dlatego malemu zaczął się nieżyt ucha :-(

Koleżanka mi mówiła o tak zwanej gorączce trzydniowej. Ponoć dzieci mają coś takiego raz w życiu. Dostają wysokiej gorączki, której nie idzie zbić, a na trzeci dzień wychodzą na skórze jakieś plamy i gorączka mija. Ponoć to nic groźnego :baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry