xandii
Mamy styczniowe 2007
Elu, aż ci zazdroszczę, bo moja krusia przy szczepionce tak żałośnie kwili, że mam ochotę wziąć ja na ręce i uciekać gdzie pieprz rośnie! A Fifi to naprawdę mały dzielny zuszek!my juz po szczepieniu, Filip wogóle nie płakał. czarował za to peielegniarke i pania doktor i próbował pozbawic ich okularów. pieknie zaprezentował swoje umiejetnoscie i zeby. wazy 9350 gram:-)
. pieknie zaprezentował swoje umiejetnoscie i zeby. wazy 9350 gram:-)
. Mateuszek napewno jest zdrowy, lekarz zmniejszy dawke leku i wszystko wróci do normy

,niestety mozna tylko troszke pomoc i ulzyc.Az serce sie lamie gdy patrzysz na dziecko i widziesz ze ono cierpi:-(.My niestety nadal walczymy z naczyniakiem,robi sie coraz wiekszy.Najgorsze to ze bardzo wystaje i chyba przeszkadza Dominikowi bo co chwile go drapie.Prawie caly czas ma zaklejone bo po ostatnim razie jak go rozdrapal nie chce miec znowy rzeznika w domu
ze nie wiedzialam co sie jej dzieje tym bardziej,ze ona rzadko kiedy poplakuje a tu nagle taki wrzask. Ponosilam ja na rekach w koncu puscila baka i jej przeszlo, po prostu jakies gazy ja dopadly...potem spala juz do rana ale znow Natalka