Skakanka
Mamy styczniowe 2007 Mama wyrodna;-)
Ja byłam grzeczna przy porodzie;-)i nie miałam o nic pretensji do Mariusza, powiedział,że jakby mógł to by urodził za mnie
.Też nie krzyczałam bo nie było mi to potrzebne, coś tam stękałam sobie, była taka jedna dziewczyna co krzyczała za wszystkie które wtedy rodziły, parę bitych godzin i prawie bez przerwy (przecież skurcz nie trwa wiecznie) ja bym opadła z sił. Mariusz spisał się na medal, teraz też chcę,żeby był przy porodzie ale ma zawirowania w pracy, chce się przenieść gdzieindziej do czego potrzebne jest mu szkolenie, które odbywa się co rok. W tamtym roku już nie pojechał (do tego w Słupsku, na drugim końcu Polski i trwa miesiąc) bo Natalka miała miesiąc, jak teraz to szkolenie wypadnie w styczniu to nie wiem...chcę,żeby się przeniósł bo normalnie przeginają, dowalają mu roboty aż mu garb rośnie oczywiście bez żadnego docenienia jego pracy.:-
-(
.Też nie krzyczałam bo nie było mi to potrzebne, coś tam stękałam sobie, była taka jedna dziewczyna co krzyczała za wszystkie które wtedy rodziły, parę bitych godzin i prawie bez przerwy (przecież skurcz nie trwa wiecznie) ja bym opadła z sił. Mariusz spisał się na medal, teraz też chcę,żeby był przy porodzie ale ma zawirowania w pracy, chce się przenieść gdzieindziej do czego potrzebne jest mu szkolenie, które odbywa się co rok. W tamtym roku już nie pojechał (do tego w Słupsku, na drugim końcu Polski i trwa miesiąc) bo Natalka miała miesiąc, jak teraz to szkolenie wypadnie w styczniu to nie wiem...chcę,żeby się przeniósł bo normalnie przeginają, dowalają mu roboty aż mu garb rośnie oczywiście bez żadnego docenienia jego pracy.:-
A po porodu nie chcą go dawać, bo rzekomo szkodliwe jest
Ale nie ma co się tym szpitalem przejmować, bo on zatrzymał się w PRLu. Tam jak nie dasz łapówy to możesz na rzeźni rodzić, a jak dasz za mało to ci lekarz w twarz powie "Śniadanie już jadłem". Tak jest na wszystkich oddziałach. Żenua
. Dlatego ja wybieram się na Rudę, urodzić w cywilizowanych warunkach