reklama

Wada letalna mojej córeczki....

reklama
Wiecie jaka dziś jest "rocznica"?

Pamiętacie jak rok temu, na porodówce, Tosią dostawała morfine, bo niby umierała?
Jak ja płakałam, a Wy razem ze mną. Jak żegnalismy Tosie. A inny lekarz po prostu ją odśluzował.... I mój CUD żył dalej....

Pamiętam to jakby było wczoraj...
Pamiętam. To było straszne.
Też jestem tylko tutaj. Codziennie śledzę wpisy o naszej dzielnej Tosi.
 
reklama
Jest cudowna i chciałabym się pochwalić ma swoje foszki, udaje, ze płaczę, marudzi.... Ostatnio po raz pierwszy siedziała na krzeselku do karmienia, była zachwycona - inna perspektywa do patrzenia na świat! No i pies. Aria, gdyby mogła, zalizałaby Tosie a Tosia jak dotyka albo zobaczy, od razu się uspokaja i bystrzeje. Ach no i pobudzamy gryzienie - na zdjeciu suszone mango
Zobacz załącznik 1033567
Widać, że Tosia z pieskiem mają świetny kontakt:)
Mina kiedy Tosia siedzi w foteliku do karmienia bezcenna:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry