angie nie przejmuj się, bo moja Ania ma całkiem podobnie i ja w ogóle się tym nie dołuję. Czasami owszem zastanawiam się jak widzę inne dzieci, ale tak naprawdę to uważam, że każde dziecko jest inne i jeśli jest zdrowe to waga nie ma znaczenia. Ania ostatnio tez dużo je i ciągle coś podjada, ale ona tak jak Alek ciągle chodzi i coś robi, nie usiedzi na miejscu więc całe kalorie spala. I podobnie jak abryz nienawidzę porównań do innych dzieci. To najgorsze co może być.