Moja Ania była ważona w zeszłą środę (czyli w wieku 3 miesięcy i 4 dni) i ważyła
5600. Cały cza się martwię czy to nie za mało, ale ona jest tylko na cycku i mieści się na 25 centylu. Lekarka powiedziała, że nie mam się martwić bo jest dobrze. Ania jest szczupła i długa. Ubranka 68 nosi już od jakichś 2-3 tygodni. U nas nie mierzą wzrostu więc nie wiem ile dokładnie ma. Aha! Martwię się tak dlatego, że miała dość dużą masę urodzeniową (4080g i 63cm ; w szpitalu spadła do 3740g), więc przybiera na wadze dość wolno. No ale w normie ok. 150g na tydzień. Mój mąż twierdzi, że teraz to jużnie ma znaczenia waga urodzeniowa, bo dzieci potem to nadrabiają i się wyrównują. Mam małą obsesję na punkcie wagi - każę mężowi ją ważyć co tydzień. Powinnam się martwić? Jak sądzicie?