Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
ja dziś przegięłam z żarciem - najpierw rzuciła sie na żurek i pochłonęłam chyba ze trzy talerze, a potem teściowa zadzwoniła, że zrobiła ruskie pierogi i zaprasza.... nooo i tego to nie mogłam sobie odmówić, więc wchłonęłam ich chyba z 10, a teraz aż oddychac nie mogę
A ja mam straszną ochotę na taką wersję placka po cygańsku, aż mi ślinka cieknie na samą myśl na 100% jutro zrobię to na obiad Placki ziemniaczane na ostro, z gęstnym sosem mięsno-paprykowym.
SKŁADNIKI
5 dużych ziemniaków
30 dag mięsa mielonego
2 cebule
1 czerwona papryka
1 zielona papryka
3 pomidory
2 ząbki czosnku
koncentrat pomidorowy
1 jajko
pół szklanki mąki
papryka ostra
sól, pieprz, oregano
SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
Ziemniaki zetrzeć, dodać jajko i mąkę, wymieszać całość. Na patelnię wrzucić mięso, smażyć, aż zbrązowieje, dodać poszatkowaną cebulę, popieprzyć, posolić, posypać papryką. Na patelnię nalać odrobinę wody i wrzucić pokrojoną paprykę czerwoną i zieloną. Kiedy zacznie mięknąć, dorzucić pokrojone w kostkę pomidory. Posypać bazylią, dosolić i dopieprzyć do smaku. Na usmażone placki nakładać gęsty sos z patelni. Danie super, naprawdę polecam
Ja do tego robię jeszcze sos tzatziki i podaję warstwowo. placek, sos mięsno-paprykowy, placek, sos tzatziki:-)
Pychotka, polecam
A my przed chwila bylismy na pizzy Nie chcialo mi sie dzisiaj gotowac. Ale to nie koniec moich grzeszkow... Wlasnie wcinam lody smietankowo-orzechowe (kupilam litrowe tak na wszelki wypadek) i moj M patrzy na mnie z podziwem, bo juz po pizzy ledwo sie ruszalismy
Zazdroszczę Wam tych apetytów. Mój organizm i moje dziecko reagują na takie rzeczy wymiotami. Mam problemy z jedzeniem. Zazwyczaj zmuszam się, bo nie chcę żeby moje maleństwo było głodne)) A sałatka gyrossa, którą przed ciążom uwielbiałam teraz jest moim wrogiem i to na prawdę konkretnym:-)
Asia może spróbuj jakiś delikatnych neutralnych w smaku potraw - wiesz gotowane warzywka + gotowane mięsko, jajko i takie tam - żadnych pikantnych sosów, ostrych wyraźnych w smaku potraw. I nie martw się niedługo takie reakcje organizmu powinny się skończyć.
Jeśli mam już na coś ochotę to są to grzybki w occie a trochę się boję, bo mam anemie a ocet zabija czerwone krwinki. Ale jabłuszek i bananków sobie nie odmawiam. Okres na mandarynki mi przeszedł ale jadłam je kilogramami.
Asia za mną przez ostatni tydzień chodziła kapusta czerwona ale nie taka domowa tylko taka ze słoika, czyli z octem. No i nie mogłam sobie podarować, wtranżoliłam chyba ze 3 słoiki w tydzień....:-)
A w sumie tez nie powinnam..... Ale cóż zrobić jak zachciewajki męczą