Dziekujemy za zyczonka z okazji naszych 7 miesiecy

Kiedy ten czas zlecial??? Tak naprawde to ani sie obejrzymy, a bedziemy pomagac w zdmuchnieciu pierwszorocznych swieczuszek, ach...
Dziewczynki, troche newsow...
Filciu ma sie dobrze, ma lekki katarek i kaszelek, w zasadzie tylko rano i pod wieczor, no i noca jest niespokojny, budzi sie czesto i czasem nie wiadomo czemu, stawiam na zabki (zaczyna sie przepychac trzecia jedyneczka), ale tak naprawde nie wiem, czy tylko to... Caly czas bacznie go obserwujemy...
Nasz Dr konsultant powiedzial nam w piatek, ze przed czwarta chemia zrobia Niuniowi jeszcze jeden rezonans, zeby potwierdzic jak zachowuje sie guz po chemii i chyba zmienia mu dragi na inne, bo przyznal, ze spodziewali sie, ze guz bedzie mniejszy o 1/3, a nie wiekszy...
Teraz mamy chwile wytchnienia, po nie musimy gonic co tydzien na Vincristine, tylko co 3 tygodnie na te 3 dni, czyli teraz dopiero 6 grudnia jedziemy na chemie, a kolo 2 grudnia bedzie rezonans...
Mam nadzieje, ze Malenki za pare dni zechce zjadac cos, bo teraz nic mu nie smakuje, cycusia tez jakby slabiej pije.
Od soboty jest u nas na 2 tyg. moja Mama, bardzo sie ciesze, Ona kocha gotowac, sprzatac i jest bardzo kochana, czyta Aluskowi bajeczki na dobranoc, bawi sie z nim

szkoda, ze tylko 2 tygodnie, ale pracuje jeszcze i musi wracac...
Dobrej nocy dla Mamusiek i Maluszkow! :*