Kochane dziekuje!
Puscili nas dzisiaj do domu, goraczka minela, pozostala brzydka chrypa, noca rzezi Malutki, jakby ciezej oddychal

To wirus, od Aleksa, Aleks kaszle nadal, musimy chyba zrezygnowac z przedszkola Aleksia, bo bedzie teraz przynosil co troche takie niespodzianki

Przykro mi, bo to przedszkole jest wspaniale i Aleks lubi tam chodzic i to kolejna rzecz z jakiej musimy zrezygnowac przez te wstretna chorobe

To jest wszystko niesprawiedliwe, nie da sie normalnie zyc w tym wszystkim

Sorki, chyba mam znowu dola...
Sylwester najmniej mnie bolal, bylam tak padnieta, ze usnelam przed 23, o 24 przyszla pielegnieraka sprawdzic temperature Filipka, obudzila go (ciagle go budza w szpitalu) wzielam Go na cyca i tak razem weszlisy w Nowy Rok...
Oby lepszy! Boooze!!!