Kochane moje! Dziekuje za Wasze zyczenia i dobre slowa, nie przestane mowic, ze sa dla mnie bardzo wazne - bo tak jest naprawde.
Sciskam kazda z Was z osobna.
Kochane, dr Mitchell przekazal nam wiadomosc, ze tomograf pokazal, ze nie ma sladow zadnych guzow w pluckach, to bardzo dobra wiadomosc.
Czekamy na wynik rezonansu, tez mnie ciekawi czy ostatnia chemia dala jakis pozytek. Dzialac dziala, bo wszystkie malenkie 2mm rzeski Filipka wypadly w ciagu ostatnich 2 tygodni, tylko czy dziala na drania?? To sie okaze... Byc moze przed sama operacja podadza jeszcze jeden blok chemii, ale czekamy narazie na wynik.
Filciu ma sie lepiej, jest troche osowialy, nadal nie chce jesc, a ja nadal z uporem podaje mu rozne rzeczy, a On doslownie na czubeczek lyzeczki i jak cos nie tak, to zaciska usteczka

Nadal kocha swoja owsianke i pudding ryzowy, ktore sa slodkie, ale wtedy buzia sie otwiera szeroko

Aleks nie chodzi do przedszkolka, okazuje sie, ze po przerwie swiatecznej wciaz grasuje tam ospa, to juz 2 miesiace! Czyli, ze podjelismy dobra decyzje i dzieki Bogu, ze Aleks nie zlapal w listopadzie/grudniu tej ospy. Staramy sie na przemian z T zapewniac mu jakies atrakcje, albo przy ladnej pogodzie pojechac wszyscy razem na spacer i jakos damy rade.