reklama

Wieści od cieżarówek

Just powinna też wiedzieć że mama i tata czekają -już wyluzowałam -nie czekam tak panicznie jak w czasie tych dni skurczowych;-) robię obiadki, sprzątam -wieczorem odpoczywamy -więc cieszymy się ostatnimi chwilami we dwoje;-)

Agu_ska pewnie ze pamiętamy -a co u Ciebie? gdzie się podziewałaś?

Asiu
a na usg nie widać jak się wierci??? ja już pisałam że nie czułam ostatnio ruchów małej a na usg się okazało ze ta wiercipięta cały czas się wiertoli, łapką macha itp -ale lekko i ja nic nie czuję:-( zresztą jak pisze Just -mała ma czas do 22tc -a lekarz powinien Ci jakoś to wytłumaczyć logicznie a nie kazać czekać
 
reklama
Aguska no własnie,gdzies ty sie podziewała tyle czasu kobieto ;-)




A to moj brzucholek mały :
 

Załączniki

  • IMG_5481..JPG
    IMG_5481..JPG
    31,7 KB · Wyświetleń: 66
witajcie kochane
wkejam i tutaj swojego posta bo chyba większość z was własnie tutaj piszę a ja chcę się chwalić i dziękować za kciuki za modlitwy za to że jesteście takie kochane

czytam was codziennie ale jakoś nie mam sily pisać
wczoraj byłam na kolejnej wizycie i okazuje się że wady Karolka powoli się cofaja gin sam jest w szoku
okazało się że pęcherz po wypróżnieniu jest takiej wielkości jakiej był kiedy wykryto nieprawidlowości tzn. od 11 tc nie zwiększyl się
wodonercze zeszło z jednej nerki całkowicie w drugiej jest tylko maleńki zastoj
mam troszkę powyżej normy ilość wód plodowych ale jest to spowodowane tym ze nerki Karola zaczęły pracować i pewnie zaległości nadrabiają najważniejsze ze to nie wielowodzie tylko lekko ponad normę
aaaaaa no i się załamałam +10kg nie wiem nawet kiedy jak i gdzie no ale cóż nie będę robić tragedii
także chyba wszystko idzie ku dobremu wierzę mocno w mojego synka choć inni już go dawno przekreślili
także im więcej wiosny tym więcej optymizmu we mnie
w poniedziałek mam jeszcze stawić się u gina w szpitalu bo on musi to wszystko z innymi lekarzami obejrzeć
niech ogląda jak mój facet coraz lepiej sobie radzi
 
Kasiu weszłam po dłuższej nieobecności i od razu widzę dobre wieści od Ciebie - bardzo się cieszę że z Wami wszytsko ok. I nie przejmuj się tymi 10 kg - u mnie jest podobnie - a jestesmy podobnie w ciąży :-)

Agatko, Ewela - nie było mnie troszkę bo nie miałam czasu, przyuczam nową laskę w pracy to nie mam czasu pisać ani czytać a w domku też zalatana, miałam ostatnio zawirowana z płcią dzidizusia i powoli dochodze do sibie i przyzwyczajam się do faktu że z mojej zuzi zrobił się chłopczyk :) Zateskniłam do Was troszkę - więc jestem. A na ciąże po poronieniu to nawet nie mam za bardzo czasu więc zaglądnęłam tu do Was.
I się pochwalę kupiłam łóżeczko i trochę ciuszków dla mojego malucha - który od pewnego czasu nie daje mi wieczorami spokoju :)
No i mamy dylemat z imieniem bo mam za dużo opcji :)

Pozdrawiam.
 
Kasiu kochana -Kasiu jakie wspaniałe wieści!!!!!!!!!!!!!

Modliłam się codziennie, trzymałam kciuki -jak dobrze!!! jak dobrze ze Karolek jest taki silny i dzielny!!!! cudownie!!!

a te 10 kg olej to!!! co to są kilogramy w porównaniu z takimi wieściami!!!


Agu_ska dawaj imiona -pomożemy
 
A moje propozycje dla chłopca:
Borys - rodzince męża się nie podoba bo mieli kiedys psa o tym imieniu
Nikodem ( Nikuś)- mężowi się podoba
Mikołaj
Aleksander - wolę wersje Olek
Był wcześniej jeszcze Kuba ( ale bliska kumpela dała tak swojemu synkowi), Kacper i Kosma ( nikomu sie nie podobało :) A ostatnio Kostek ( Kostanty)

POMOCY!!!!!
 
A moje propozycje dla chłopca:
Borys - rodzince męża się nie podoba bo mieli kiedys psa o tym imieniu
Nikodem ( Nikuś)- mężowi się podoba
Mikołaj
Aleksander - wolę wersje Olek
Był wcześniej jeszcze Kuba ( ale bliska kumpela dała tak swojemu synkowi), Kacper i Kosma ( nikomu sie nie podobało :) A ostatnio Kostek ( Kostanty)

No to tak -co do tego ze pies miał tak na imię -co z tego??? przecież nie chcesz nazwać dziecka ciapek, łatek czy puszek:-p u mnie była York Alutka i co z tego że mama też to tak skojarzyła i powiedziała że ona do małej nie będzie mówić Ala, Alicja itp. powiedziałam że może wcale się do małej nie odzywać a jak już chce to będzie mówiła tak jak dam jej na imię:tak: przyzwyczaiła się;-)

Borys
-tak ma na imię mój kot;-) jest super -prawdziwy facet -pije piwo, śpi cały dzień i jak coś mu każesz to patrzy na Ciebie w stylu "odpimpaj się":-D

Nikodem to chyba ostatnio modne imię -skoro Wam się podoba -dlaczego nie??

Aleksander to był mój typ:-);-)

Mikołaj -ładne Kosma yyyyyy a cóż to za imię?

Ja wolę tradycyjne w stylu Pawełek (nie podoba się S), Piotruś (podoba się S ale nie mi), Jasiu, Stasiu. Jeśli macie problem z wyborem -to drogą eliminacji;-) wypiszcie wszystkie z księgi imion i metodą "nie,nie,nie" zostanie tylko jedno:-D

A brzuszek bomba!!!
 
I najgorsze jest to że cała rodzinka udzila się na temat imienia- jednym sie to podoba innym nie. Więc nie zwracam na nich uwagi - sama zadecyduję i koniec!!!

A co do brzuszka - dzięki - tylko mnie przeraża że tak szybko rośnie. Ty jesteś szczuplutka więc teraz pewnie masz taki jak ja w 6 miesiącu. Staram sie tylko ograniczac slodycze - bo te dodatkowe kg mnie przerażają. A do rozwiązania jeszcze daleko :) A jak ty się czujesz ???
Poród zbliża się wielkimi krokami - widzę że masz syndrom wicia gniazda i dużo energi - tylko się nie forsuj za bardzo!!!
 
reklama
Witajcie kochane:-D:-D:-D

Przepraszam, że nie odezwałam się zaraz po USG bioderek, ale jakoś teraz tak czas szybko leci, że ho ho:-p:-p:-p

Na USG wszystko w porządku i do kontroli mamy przyjść w trzecim miesiącu:-):-):-) Bartuś prawie cały czas spał, a podczas badania był bardzo grzeczny:-):-):-)

Teraz jak zrobiła się taka ładna pogoda to Nasze dni wyglądają tak -> pobudka około 7:00, mleczko, wygłupy do około 10:00, zaś mleczko, spacer, mleczko (ja jem obiadek), spacer, mleczko, wygłupy, kąpanie po 19:00, mleczko i spanie:happy2::happy2::happy2:

Dziś w nocy Bartuś obudził się w nocy tylko raz i mam nadzieję, że wpływają na to spacerki i już tak zostanie:-):-):-) muszę Wam napisać, że wczoraj jak jeździłam po największych dziurach to Bartuś spał, a jak tylko stanęłam na chwilkę to od razu płacz:szok::szok::szok: dziś już na szczęście jak stawałam to płaczu nie było:-):-):-)

Zapoznałam sąsiadkę, która ma jedenastomiesięczną córeczkę, więc mam z kim chodzić na spacery, więc zawsze raźniej:-D:-D:-D

Teraz czekamy, aż Bartuś skończy 6 tygodni i czeka nas pierwsze szczepienie:tak::tak::tak:

16 maja mamy chrzciny:happy2::happy2::happy2:

Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku -> postaram się odzywać:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry