reklama

Wieści od cieżarówek

reklama
Ja polowałam na Allegro na używki - mam bardzo fajne spodnie na przykład za stosunkowo niewielkie pieniądze - poza tym po lumpeksach. W moim przypadku takie zakupy nie są najprostsze bo "wyjściowy" rozmiar mam bardzo duży i oferta w tym rozmiarze nie jest powalająca. Próbowałam w sklepie z dużymi rozmiarami i odzieżą ciążową, ale... Sorry, nie lubię syntetyków i nie będę z dużym brzuchem chodzić w obcisłych bluzkach bo ani wygodnie ani (moim zdaniem) estetycznie. Zwłaszcza jak spodnie dążą ku kolanom, a bluzka ucieka pod sam biust. NIe zamierzam też nosić ubranek w stylu babcia geriatria, a duże rozmiary często niestety tak się prezentują. Tutaj ratunkiem jest angielska używka - rozmiary do 52 są często w fajnych kolorach i fasonach.

Przeleciałam się po Allegro w temacie pieluchowym - wiedziałam że wypadłam z obiegu, ale nie wiedziałam że aż tak. Że "za moich czasów" pieluchy były wyłącznie białe, to szczegół - pewnie były też sporo grubsze i mniej przypominały firanki. Pampersy dopiero się pojawiały i były luksusem, ale zdążyłam obniuchać zagadnienie - i tak jestem zwolenniczką tetry bo i ekologicznie czystsza i dziecko chyba jednak szybciej łapie temat kontroli, tyle że trzeba pilnować bardziej przewijania żeby się nie odparzyło bo kazdy siuś to już kontakt z moczem. Ok. Niemniej jednak, nigdy na przykład nie używałam przewijaka bo znakomicie sprawdzało się w domu rodzicielskie wyro, a na spacerkach zamiast szpecjalnej maty do przewijania wystarczył położony na ławce w parku, czy trawie kocyk. Nie wiedziałam że są specjalne kosze na brudne pieluchy - przykupkaną tetrę należało szybko zaprać bo zostawały plamy, całodzienny urobek szedł w pranie, a wcześniej leżakował w miedniczce. Do mocowania pieluszki na dziecięcej dupinie używałam wiązanej ceratki (niechętnie) lub przywożonych ze Słowacji, majteczek Sandra - zapinanych na guziczki, z ceratką wewnątrz. Coś takiego widziałam na Allegro teraz, tyle że się inaczej nazywa. No i wielorazowe pieluszki z bambusem.:szok: Za jedyne 36 zeta szt. Jak sobie pomyślę że przy Bąblach schodziło mi na początku 100 tetrowych pieluszek na dobę... Fakt, 3 na raz bo dwie pod dupcią i trzecia jako powijak. Chyba muszę się dużo nauczyć...
 
Ostatnia edycja:
Witam

Byłam u lekarza i na morfologii, potem na zakupach. Kupiłam tylko sobie puder w kamieniu i mini produkty z białego jelenia i tak to nic. A zmachana i zmęczona wróciłam, że zaraz idę się położę normalnie do wyra. Jeszcze jak zwykle jak ja mam rano wstać to moje dziecko dało w nocy taki popis harców, że zwijałam się z bólu tak kopało i jeszcze co godzinę wstawałam na siusiu.
Przeglądałam ciuszki na wyprzedażach dla dzieciaczków, ale nic nie znalazłam jeszcze ciekawego, byłam tylko co prawda w 3 sklepach: Cubusie, H&M i ReKidsie, ceny jeszcze nie powalają, ale ja jeszcze poczekam do stycznia, obniżki będą większe a ja tak na siłę ciuszków nie potrzebuje, pokupuję najwyżej już na 68 też.

Lili kapcie nie za małe, tylko ja tak noszę, że przydeptuję pięty i jeszcze szuram do tego czym irytuje bardzo mojego P.

Agniesia ja kupowałam na allegro tylko spodnie jeansowe i z 2 bluzki ale mogę wkleić Ci linka. Generalnie ja jestem zadowolona. A teraz sweterek to kupowałam zwykły nie ciążowy, bo to i tak długie jest.
od tego sprzedawcy kupowałam bluzki: Informacje o Użytkowniku fashion-4you - Aukcje internetowe Allegro

Martusionek brzusio śliczny. Leż póki możesz :-)

Kłaczek ceramiczną to ja też mam, bez pokręteł. Tego na rynku jest tyle, że szok, szukałam długo zanim sie zdecydowałam. A taki piekarnik z tymi funkcjami też jest super. Normalnie odzwyczaiłam się od gazu, zresztą ja i tak nie mam.
Co do pieluch to jednorazowe to wygoda. Przy tetrze więcej zabawy a i tak nie za higienicznie, bo jak to siedzi w ceratce to mocz na zewnątrz czy kupka to przecież super pożywka dla bakterii. Przy jednorazówce chociaż siuśki się wchłoną. A tak na logike to przecież nawet teraz używając tetry należałoby taką kupkę od razu zaprać. Bo nad takimi wynalazkami jak kosz na brudne pieluchy czy wiaderko do kąpania to nawet się nie zastanawiam. A co do przewijaka to ja sobie nabyłam na łóżeczko i na pewno jest to dobre dla kręgosłupa, i na początku pomocne przy takim maluszku małym co się nie rusza prawie.
 
Ostatnia edycja:
My chyba odpuścimy "pampersy" z wyjątkiem spacerów i dłuższych wyjść - jakoś nie mam przekonania, zwłaszcza jak widzę trzylatki dalej w pieluchach. Kurcze, w tetrze roczne dziecko mi załapywało kontrolę i pielucha chodziła tylko na noc, a widziałam już przypadki półrocznego malucha na nocniku, choć to uważam za przegięcie. Nie mam pojęcia jeszcze jakie łóżeczko ani gdzie dziecinny pokoik - pewnie eksmitujemy młodego z jego pokoju i tam zrobimy dziecinny bo wolny aktualnie pokój ma dwa stopnie wewnątrz (jest ciut niżej niż reszta kondygnacji) i zimą jest w nim zimno. Młody sobie dogrzeje grzejnikiem, a dziecinny w aktualnym pokoju młodego będzie blisko naszej sypialni. Na początku i tak pewnie będę spała u dziecka - Rajmund powinien się wyspać bo to on lata do pracy, a ja zawsze będę mogła dokimać jak małe uśnie. Przewijak... Się zobaczy. W ogóle wszystko się jeszcze zobaczy, ale myślę że nie będę inwestować za ostro w takie gadżety - wolę w zabawki, w dobrej jakości ubranka (mam schizę jak widzę płytkie buty z miękką piętką na malutkich nóżkach), później w książeczki. U nas dojdzie kwestia polskich książeczek, trzeba będzie sprowadzać, a zależy mi na polskich bajkach, legendach - na polskich korzeniach. Gadżety "na chwilę" chyba odpuszczę.
Test piekarnika - pizzę tworzę dla mojego pizzomaniaka. NIech wie że nowy piekarnik się sprawdza.
 
Kłaczek z pieluchami u ponad dwu latków to przegięcie i to wina rodziców a nie dziecka. Moja siostra bez problemu oduczyła swoje 1,5 roczne dziecko od pieluch. a są leniwi rodzice co wolą przewijać niż wysadzać na nocnik.
A co do gadżetów to każdy używa co i jak mu wygodnie. Chociaż ja tam wielkich gadżetów nie mam. Jakoś przewijak to gadżet wielki nie jest, bujaczek też.
Ja mam dobrze, że mam ciuszki od siostry po jej synku, ma teraz ponad roczek, więc dla mnie to duża oszczędność. Dla swojej wygody to kupuję stelaż do wanienki, bo jakoś nie mam na czym jej ustawić w łazience.
 
hej SŁońca!
wróciłam!!!:)
po ktg nic się nie dzieje-skurczy brak. ale po wczorajszych akcjach i dziwnym samopoczuciu to pół nocy nie spałam, bo bałam się, że mnie gin zechce w szpitalu zostawić i wywoływać poród.jednak prócz ktg moja gin nie miała czasu mnie zbadać, więc jutro idę do niej na wizytę i szczere pogaduchy, co i jak z porodem. odetchnęłam w każdym razie.tylko na jak długo.ja tak przeżywam, bo zależy mi na rodzeniu w styczniu, więc już od 1szego mam zamiar wrzucić na luz-się okaże.zresztą nie wiadomo, co jutro po fotelowaniu mi powie.ale wiecie, brzuch jakoś często twardnieje/a w czasie badania nic/.w nocy jak mi się raz, przy wstawaniu do wc macica napięła, to aż zabolało...
Martuś, niezły prezencik z CIebie.małż zadowolony był?:)
Kłaczku, narobiłaś smaku z tą pizzą.zwłaszcza, że po świętach, to widzę, że straciłam kg/????/.co do gadżetów bobasowych, to mnóstwo tego.cały przemysł powstał.ostatnio nawet babka pokazywała taką mini wyciskarkę na spacer, żeby dziecku na świeżo marcheweczkę np wycisnąć. z pieluchami to podziwiam mamy, które w tetrę czy te eko pieluchy wchodzą.to ciągłe pranie.nie wyrobiłabym na rachunki za wodę i prąd chyba.poza tym obawiam się, że jestem zbyt wygodna...:(
Gosia, to do rozmiaru 62 masz wszystko już jak widzę.ja już też jak oglądam, to raczej 68.może to głupio zapasy robić, ale...jak to takie przyjemne;)
 
Nooo... Bujaczek to ja też chcę - moje miały taki prosty leżaczek i szybciutko opanowywały takie poruszanie nóżkami żeby się bujał - fajne to. Bździągwa z resztą zawsze "taktowała" nóżkami pod muzykę i miałam z niej niezły ubaw - potem się okazało że ma słuch absolutny i jest uzdolniona muzycznie, ale to już inna bajka - leżaczek obowiązkowy. Kurcze, musze się porozglądać, popatrzeć co się pojawiło, co nas interesuje a co nie. Z pieluchami pewnie masz rację, aczkolwiek wydaje mi się że jeśli dziecko czuje że ma mokro to jednak szybciej łapie temat. Maluch w pampersie zamelduje "po fakcie" że ma mokro? Moje tak zaczynały kontrolę. Albo przychodziło z mokrą pieluchą w garści, już wyjętą z majtek - lato ma swoje plusy - i wręczało z oskarżycielską miną.:-D
 
Julitka ja to już też zaczynam mieć skurcze tak jak opisujesz. Ostatnio co któraś noc mam takie lekko bolące jak na @. A macica lubi się stawiać. Na pewno dasz radę do stycznia. Chyba, że będziesz miała jak Ola** hihi.
Ja mam sporo ciuszków właśnie, ale te zakupy to są fajne, na szczęście zdrowy rozsądek przemawia. I cały czas trzymam się zasady, że przecież można dokupić po porodzie a nie chcę za dużo kupować tych grubszych rzeczy jak ja rodzę w połowie lutego wg terminu. Na gwiazdę mój Kubuś też dostał prezenty i między innymi super welurkowe spodenki do tego z tygryskiem.

Kłaczek dobrze, ze jest teraz internet, przynajmniej można sobie oblukać nie wychodząc z domu.
 
reklama
Julitko, a co za problem pizzę upiec? Przeważnie w domu jest wszystko co potrzeba bo to akurat takie jedzonko "na winie". Drożdże na stanie muszę mieć zawsze, mąka, koncentrat na sos - to jest. Reszta... Dziś mam szynkę, resztę pieczarek, żółty ser, paprykę i obleci. Czosnek też mam - obowiązkowo. I już. Z mini wyciskarką to mnie powaliłaś - bomba. A ja się śmieję że Rajmund już chce kupować malakser...
Gosia Lew, dokładnie - po prostu wlazłam na Allegro i się rozglądam. No, mają cuda na kiju.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry