Witam!
Tradycyjnie 2w1 ale mam nadzieję,ze w następnym tygodniu będę miała syneczka przy sobie. Ogólnie ciężko zaczynają boleć mnie pachwiny i chyba sama już pojadę w czwartek do szpitala ja mnie gin nie skieruje chociaż myślę,że skieruje.
Sprawa niby przyjaciółką wyjaśniona, potem pisała i przepraszał ale ja niestety, krótkiej pamięci nie mam i nie zapominam szybko. Ona wczoraj chciał mnie skłócić z przyszłą chrzestną matka mojego Tomusia, ale nie wyszło. Jest zazdrosna chociaż nigdy jej tego nie obiecywałam. I napisała w tym sms'ie że ja poprosiłam ja na chrzestną bo tamta ma pieniądze, nigdy mi to nawet przez myśl nie przeszło... jedyny powód dla jakiego chcę aby E była chrzestną to to,że nie może mieć więcej dzieci bo grozi jej to inwalidztwem , czyli czeka ja wózek. Strasznie zraziła się do tej koleżanki bo ja to jestem taki człowiek,że lubię komuś pomóc i to dzięki mnie ma porządną pracę i ubezpieczenie a nie tak jak kiedyś chodziła i za grosze pilnowała dzieci po domach , dobre dla nastolatki ale nie dla prawie 30 letniej kobiety.
Ale się rozpisałam....
Gosiu i jak się czujesz? Chyba mnie wyprzedzisz
i Jeżynka się nie melduję hop hop ????????????????????????
A mój synek chyba chce posiedzieć w brzuszku bo tak bo sobie rozpycha ,że aż boli, oj ten pan łokietek.
Olu wiedzę, ze też miałaś fajną szczera koleżankę ojojo .
Idę gotować niby gołąbki dla M.
miłego dnia!!!!!