reklama

Wieści od cieżarówek

Jenki, człowiek myśli, że jak czuje to jest ok, a tu stresują hasłem: obserwuj. A jak wyznaczyć granice normalności, by nie wyjść na wariatkę, która leci do lekarza, bo 2 dni było ciszej, a okazuje się, że wszystko ok tylko Dzidzia robi sobie wolne?
 
reklama
A jak wyznaczyć granice normalności, by nie wyjść na wariatkę, która leci do lekarza, bo 2 dni było ciszej, a okazuje się, że wszystko ok tylko Dzidzia robi sobie wolne?

Po prostu przyjąć ze tak może być. Należy ustalić z ginem od kiedy liczyć ruchy (zazwyczaj od 30 tc) -do tego czasu może byc różnei -ja 2 dni ciszy miałam w 27tc i prawie osiwiałam. Wyszłam z założenia że znam swoje dziecię -miała swoje pory na spanie i ruszanie się -czasem całe dnie była cichutko i dopiero S Ją budził po pracy. Później o 23 zaczynała balangę, szła spać i do rana cisza... Im dziecko większe tym więcej sposobów żeby je obudzić... Jak cały dzień chodzisz i coś robisz to nic dziwnego ze maluch śpi -przy takim bujaniu to normalne...
Prawda jest taka -nie dać się zwariować i słuchać siebie
 
No właśnie o to mi chodziło :-)

Nie chce mi się pracować, więc oglądam łóżeczka i pościele. Ale jakoś nic mi nie wpada do oka :-(

Najchętniej poszłabym do domu...

Któraś z Dziewczyn na sierpniówkach kupiła sobie stetoskop do słuchania serduszka Dziecka. W sumie mały wydatek, ale mam wątpliwości, czy nie myliłabym odgłosów... Co myślicie?
 
Ostatnia edycja:
A co do karuzeli, to ja kupiłam jakis czas temu taka w ikei pluszowa,a zamierzam zakupic dodatkowo taka owieczkę co imituje bicie srca matki i ma tam jeszcze jakies melodyjki ok.100zł. Moj D sie uparł z koleii na karuzelke tiny love taka co biedronka ,no zobaczymy jeszcze,bo w sumie chyba gdzie 2-3mies sie zawiesza nad łozeczkiem.
 
Założyłyście piękny wątek. Nie będę Wam zaśmiecać postów ale napisze coś od siebie bo od 4,5 m-ca jestem szczęśliwą mamą, ale mwcześniej również poroniłam. Po poronieniu 4 m-ce pozniej zaszłam znowu w ciążę i nie wiedziałam czy płakać czy cieszyć się. Powiem Wam jedno najważniejszy to Wasz spokój i brak nerwów. Jesli chodzi o ruchy dzidzi to ja panikowałam jak kednego dnia czułam ich mniej, ale w końcu moja lekarka wbiła mi do głowy, że moje dzieciątko może mieć ochote na leniuchowanie, a najgorsze co ja mogę zrobić to się denerwować. Życzę wszystkim szczęśliwych rozwiązań. Trzymam kciuki !!!!
 
reklama
Cześć dziewczęta! Widzę, że już powróciłyście po Świętach :-) Tutaj już od poniedziałku musiałam wrócić do pracy, bo tego dnia nie ma już Świąt w Stanach (podobnie jest zresztą chyba w większości krajów).
Pochwalę się Wam, że mój maluszek zaczął się już ruszać :tak: A raczej ja zaczęłam te ruchy czuć :-) Zwykle to są małe kopniaczki :tak:

Zapomniałam na pierwszej wizycie zapytać mojego nowego gina, czy robi też 3d czy 4d (już nie wiem co jest na topie...) i czy można nagrać takie badanie. Chyba wezmę ze sobą płytkę cd na wszelki wypadek. A nóż widelec się da? I jutro powinnam pierwszy raz usłyszeć na własnie uszy serduszko... Och... JA JUŻ CHCĘ JUTRO!!!
Mnie zwykle robią normalne USG czyli 2D, ale jak chcą to przełączają tryb i już widać w 4D na tym samym sprzęcie. Na ostatnim USG zapytaliśmy czy pani może nam nagrać filmik, na co ona odpowiedziała nam, że może ale tylko w 4D jest taka opcja (co dla nas było jeszcze lepiej, bo wtedy wyraźniej widać). Nagrała nam zatem krótki filmik i zdjęcia na płytę, którą ona nam dała, bo my nic nie przynieśliśmy. Powiedziała aby przynieść ją na kolejne USG to nam dogra kolejne zdjęcia i filmik.
A dlaczego usłyszysz serduszko po raz pierwszy? To wcześniej nie włączali Ci dźwięku na USG?
Taki fotelik jak sobie kupiłaś ma moja koleżanka i używa od początku, bo dziecko śpi sobie w nim na dole w domu. Ale jednak on faktycznie nie jest płaski, więc mnie się wydaje, że nie jest to najlepsze rozwiązanie dla noworodka. Potem jednak jak najbardziej.
Ja się zastanawiam nad zakupem małego łóżeczka, które ma zdejmowaną część, w której dziecko śpi i do tego ma rączkę, więc mogłabym zabierać w tym dziecko na dół jak tam będę się kręcić, żeby mogło sobie tam grzecznie spać.

Też się kiedyś nażarłam przed badaniami i potem coś ściemniałam M, żeby się nie przyznać że taka rozlazła gapa się zrobiłam:-)

I gdybym miała całą masę pieniędzy to bym kupowała, kupowała, kupowała. A tak to sobie siedzę na rączkach.
A ostatnio zaszalałam i zrobiłam sobie okulary przeciwsłoneczne ze szkłami korekcyjnym. A oprawki Chanel. C óż raz się żyje... I chyba je ubezpieczę bo jak znam siebie to okulary słoneczne gubię namiętnie. Albo je sobie przywiążę gdzieś. Jakieś patenty na gubienie? Rękawiczki też gubię.
Ja jeszcze żadnych badań tutaj nie robiłam na czczo ani nawet rano. Póki co pobierają mi krew i proszą o próbkę moczu wtedy kiedy mam wizytę u lekarza. Może z glukozą będzie inaczej, ale tego badania jeszcze mi nie zlecili.
Co do zakupów to w Stanach akurat wiele rzeczy jest tanich (przynajmniej w odniesieniu do tutejszych zarobków), ale ja póki co jedynie oglądam i szukam. Jakoś trudno mi się zdecydować co wybrać, szczególnie że G się w to również angażuje i często podobają nam się inne rzeczy :baffled: Chociaż zapewne do niektórych rzeczy mogę go przekonać ;-) Ostatnio dowiedziałam się od koleżanki, że jak się ktoś zarejestruje w sklepie Babies'r Us na baby shower (a chyba 99% kobiet właśnie tam się rejestruje) to po narodzinach dziecka ten sklep oferuje zniżkę na wszystko co nie zostało kupione z listy na baby shower. Zatem pewnie wiele rzeczy wybierzemy tam, ale poczekamy, że albo je dostaniemy albo kupimy na koniec.

Kasikz super, że mała zdrowo rośnie :-)

Pathanka gratuluje maleństwa :-) Właśnie takie historie podbudowują :tak:

13x13 to my czekamy na wieści w sobotę, że Alicja przyszła na świat ;-)

Moje pierwsze maleństwo powinno się było narodzić 13 kwietnia i chociaż mam drugie dzieciątko, które mnie ogromnie cieszy, to jednak smutno mi na myśl o tej dacie :-( Tak się zastanawiam czy dziecko, które mam w brzuszku nie zdecyduje się narodzić 2 dni po terminie - to byłaby data kiedy straciliśmy naszą pierwszą kruszynkę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry