reklama

Wieści od cieżarówek

reklama
Lilijanka skoro mnie wurzuciłas z tamtego wątku :) to napiszę tu tylko,ze zmykam do poniedziałku:) dam wam znać po wizycie i mam nadzieję,że akurat trafię na piękne zdjecie Alicji.na pewno Agatkę wypuszczą do tego czasu.
Ola81 pozdrów ją od nas!
 
A ja wróciłam i zaraz poszłam do ogrodu, udało mi się wydziabać może z 7 metrów pasa, szerokości 40 cm i padam :confused2: Przyszłam na chwilę odpoczynku i idę kolejną siódemkę zaliczyć i więcej na pewno nie dam rady. :zawstydzona/y:

Ło matko, jak ja czytam Twoje wpisy to palę się ze wstydu ;-)

Ewela, tak czytam o Twoim praniu i się zastanawiam, że może też wypadałoby wystartować z tym tematem. Ale chyba poczekam, aż się pogoda wyklaruje, tak żeby było wiadomo, że ciuszki szybko wyschnął i to najlepiej na świeżym powietrzu. Mam nadzieję, że Maluch będzie grzeczny i nie będzie się za szybko pchał na świat.

Kasikz, jak tam się spacerek udał?

Olu81, dzięki za info o Agatce.
A Ty jak się masz?

Mysza, świetnie, że sprawa ospy dobrze się zakończyła :tak:

Od wczoraj się co nieco stresuję, bo przy chodzeniu pojawia mi się takie dziwne kłucie od spodu, w okolicach pochwy chyba. Mam nadzieję, że to nic groźnego, w poniedziałek ginkę muszę podpytać.
A jutro wizyta u dentysty, ciekawe co ona mi poradzi z tym ząbkiem robić, czy będzie się nadawał do zaleczenia czy jednak utruć go będzie trzeba :sorry:
 
Spacerk w dzień był krotki ale wlasnie wrocilam z dłuższego spacerku z mężem. Ale sie zmeczylam.
A co do kłuc, nie wiem czy masz takie jak ja . Ja mam co jakis czas takie kłuci i jakby co jakiś czas ściśniecie w kroczu. Dziwne. Ale pani dr powiedziała że ok i nic sie nie dzieje
 
To fajnie, że się przespacerowaliście :-)
ja muszę sobie zorganizować jakiś plan wyprowadzania brzucha na spacer, bo póki co spontaniczne spacerowanie niezbyt mi wychodzi.

A co do kłucia, to chyba coś podobnego mam. mi to kojarzyło się też z takim bardzo mocnym roziągnięciem jakiejś mało elastycznej tkanki. Póki było raz na jakiś czas pojedyncze to olewałam, a jak pojawiło się częściej to zaczęłam gdybać. Eh, kolejny etap ciąży to i nowe dziwa się dzieją ;-)
Dzisiaj sprawdzałam na tym kwadracikowym suwaczku, że już na 8 miesiąc przeskoczyłam :-) ludy, jak ten czas szybko leci
 
Just - ja nie mam wyjścia, bo jeszcze moja "kochana" szwagierka wtargnie do ogrodu mówiąc, że chwasty spowodują nadmiar dżdżownic w podłożu :-D:-D:-D Będę szczęśliwa jak już spadek będzie załatwiony, mam nadzieję, że do narodzin dziecka sprawa ruszy do przodu i to znacznie.
No na spacerki to mogłabyś się zmobilizować, pranie może poczekać, no ale ruchu nigdy za wiele, choć ja tak gadam, a 15 minut szybszego spacerku z pociągu do domu i dyszę jak lokomotywa, no co innego jak się człapię z nogi na nogę to jestem wstanie pokonać podwójną trasę :-p
Kasik - super, że spacerek się udał i to jeszcze w towarzystwie męża. Spacerujące pary zawsze mnie wzruszają.
Ola** - grzeczna dziewczynka, miłego weekendu życzę ;-)
Ewela - wszystkie ciuszki już masz?

A tak sobie spojrzałam na listę przyszłych mam, to zaraz rozpakuje się nam Karola, a potem Just Twoja kolej :-):-):-) I potem Diana81. Mówię tutaj o mamach zaglądających na wieściach, bo lista jest troszkę dłuższa.

A ja dałam rade ogrodowi, w sensie to co sobie zaplanowałam. Jutro przesadzę tulipany :-p
 
Cześć Śpiochy :-):-D

No wszystkie chyba, wczoraj wygrałam ostatnia licytacje, na której bardzo mi zalezało. No tak,ale mam "tylko" ciuszki i jestem załamna, jak ja mam to dziecko na swiat przyjąć niewiem... kuźwa znowu mnie depresja dopadła :-(
 

Załączniki

  • sowa.jpeg
    sowa.jpeg
    9,6 KB · Wyświetleń: 69
Dziewczyny, od kilku dni mam odruchy wymiotne o różnych porach dnia i pobolewa mnie brzuch u góry po lewej stronie. Boję się trochę... Choć Małą czuję wyraźnie. Normalnie robi mi III wojnę światową w brzuchu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry