reklama

Wieści od cieżarówek

Asiu i jak? Przestało boleć? dzwoniłaś do gin?
Just - ja tez strasznie szybko sie macze. Zadyszkę lapie bo 10 min spacerku:)Zwlaszcza z moim mężem , który robi 1 krok a ja dziesięć:)
Lilijanna - mi to wogole ostatnio już pomyslow na jedzenie brak. Może coś podrzucisz
Ciekawe co u naszej Agatki?
 
reklama
Kasikz na szczęście odpuściło. Nie wiem na ile to co czułam nie było zasługą pełnych jelit, bo przeszło jak się wypróżniłam :-)

A Agatka faktycznie mogłaby dać jakiś znak, bo się martwię tym ich zatrzymaniem w szpitalu.

Jeśli któraś z Was ma Agatkę na n-k wśród znajomych to można Alicję zobaczyć :-)
 
She - no to może Maleństwu nie pasowało, że nosisz blisko niego taki śmierdzący ciężar :-D
Kasik - a proszę Cię bardzo, dobry przepis jeśli się nie chcesz narobić, a sprawdza się i w domu przy normalnym obiedzie i dla gości - u mnie jak są goście to to zawsze znika pierwsze :-p "pierś w szałwii"

pierś z kurczaka przygotowujemy według uznania albo w paski, albo w mniejsze kotleciki - kotleciki trzeba troszkę rozbić, posypujemy solą i pieprzem, na talerzu szykuję sobie mąkę i osobno na czymś mniejszym szałwię (z torebek do herbaty ekspresowych, rozrywam torebki i szałwię wysypuję na talerzyk). Obtaczam kawałki piersi w szałwii tak na chypcika, nie super dokładnie, potem w mące tu już dokładnie i smażę na oleju/margarynie. Chwila moment żeby tylko nie były surowe i przekładam do garnka gdzie mam rozpuszczoną margarynę, tyle o ile byle by się nie przypiekło (ja kładę jakoś pi razy oko łyżeczkę). W garnku układam piersiaki piętrowo. Zalewam słodką śmietaną 18% lub 30% według uznania, kto jakie woli. Chwilę podsmażam, margaryna ładnie wymiesza się ze śmietana, chwilowo przybierze żółty kolor, by za chwilę być bialutkim sosikiem. Mieszam by się nie przypaliło. Śmietany wlewam w zależności kto ile sosu lubi, bo to zacznie gęstnieć. Ja dodaję do smaku szczyptę czegoś w rodzaju ziarenka smaku, ale ja mam typowo sypkie, a nie wiem czy ziarenka to nie ziarenka. (eliminuję płaski smak :-D:-D:-D) Ja osobiście dorzucam jeszcze jedną zawartość szałwii z torebki. Ale to już pod siebie, bo my lubimy bardzo szałwię. Całość roboty trwa nie dłużej niż 15 minut, no do tego ziemniaczki trzeba ugotować, warzywo jakie się tam lubi. Na początek proponuję mieć śmietanę i taką i taką w domu i zacząć od 18% i sobie sprawdzisz pod siebie.

SMACZNEGO :-)

A ja dzisiaj zrobiłam ostatecznie, piersiaki z makaronem w sosie chrzanowym z brokułami. A miały być pierwotnie piersiaki z ryżem z brokułami, ale zabrakło ryżu, a potem stwierdziłam, że jeszcze na szybko sosik zrobię :-p Nie polecam, obiad na dwie osoby a garów miałam jak na 5-osobową rodzinę :eek:

No jeśli Agatka dzisiaj nie wyjdzie to nie wiem czy nie zostaną przez weekend. A może już ją wypisali tylko próbują się jakoś ogarnąć.
A ja nie mam nikogo na n-k z Was :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
Ostatnia edycja:
Ale tu dzisiaj cisza.:-( Pozdrawiam was wszystkie.
Pisałam dzisiaj do Agatki. Mam nadzieje że nie była oto zła. Napisała że dzisiaj wychodzą , ze mała miała żółtaczkę. I jak sie ogarnie to da znać.
 
Kasikz oczywiście ze nie jestem zła:tak:

Dziewuszki nie nadrobię -korzystam z tego że mała śpi i pisze co u nas. Jesteśmy w domku -pierwsze kompanie za tatusiem i obcinanie pazurków też tatuś zaliczył;-) mała jest nieziemskim ssakiem i trochę czasu zajmie nim dogadamy sie co do pory i ilości jedzeni aktóre wciąga... czasem niestety je na raty co sprawia ze trwa to bardzo długo:eek: ale dajemy radę:tak:

Nie wierzyłam -i Wy też nie uwierzycie -nie ma żadnej szkoły która nauczy nas zajmowania się dzieckiem -to po prostu jest w nas i kazda matka to potrafi -więc bez stresu:tak:
No i wyśpijcie się i wyleńcie na zapas... jakże cudownie teraz to wspominać:-p choć nie oddałabym Alicji nikomu nawet za cenę niebudzenia się co 2h;-)
 
Eeee Agatka co tam budzenie się co 2h skoro ma się taki Skarb z boku :-) Jeszcze raz gratuluję i przyjemności z Alicją, Tatuś widzę bardzo dzielny - super, że odważny a nie strachliwy. To duży plus i dla Ciebie i dla Alicji. A jak się teraz czuje Alicja? Cieszę się, że jesteście już w swoich czterech kątach, to też zawsze dla Was teren bezpieczniejszy - tak mi się przynajmniej wydaje.

Mnie przeraża jedno - pępek :eek:
 
Mnie przeraża jedno - pępek :eek:

Spoko -to pikuś -raz dziennie po kąpieli psikasz octaniseptem -odchylasz leciutko i wycierasz gazikiem z każdej strony -to wszystko o pępku:) nie boli malucha i jest ok

Alicja ok -bo śpi jeszcze smacznie:) zasnęła przed 19 i teraz sobie odpoczywa -czekam aż się obudzi i naje, pogapi w dal i zaśnie znowu -wtedy też odpocznę. Ważne że już w domu i teraz tydzień z tatusiem i Alusią -ech to jest to

I dziewczyny nie nastawiajcie się jak ja na 3 dni w szpitalu -wiem że to rzadkie żeby żółtaczka była silna i póki co nie słyszałam żeby tak tu ktoś miał... jak się dowiedziałam że musimy dłużej zostać to poryczałam się jak głupia... a przecież to dla dobra maluszka...
Dopiero później mnie olśniło ile korzyści z tego pobytu w szpitalu -opieka pod ręką, pielęgniarki pomagały we wszystkim -nawet mi cyce kapustą okładały (bo nawał pokarmu), oswoiłam się z płaczem małej i wiem ze każdy da się uspokoić moim spokojem, nauczyłam się zająć sobą kiedy ona śpi... czuję się o wiele pewniej niż po tych obowiązkowych 3 dniach

Uciekam babeczki -może jutro wpadnę:)
 
oj agatko ty to masz sie teraz fajnie :-) jeszcze raz ci gratuluje i czekam na fotki alicji bo ja konta na nk nie mam wiec nie zobacze tam :/

dobranoc wszystkim ciezarowkom no i mamusi rozpakowanej :-)
 
Agatko nareszcie! :-) Witajcie w domu :-) Czekamy na zdjęcia (to na n-k jest takie śliczne...) i nowe relacje z kolejnych dni Waszego wspólnego życia :-)

A ja jutro o 14 mam pierwsze zajęcia w SR. Mimo żałoby nie odwołano zajęć. Może to i lepiej... Za dużo już tych smutnych obrazów w tv...
 
reklama
Agatko super bąbelek no z Ciebie wypełznął. No tak kazda mamusia ma instynkt wiec na nic te szkoły rodzenia. Dlatego tez tam nie chodzę .Jeszcze raz GRATULACJE !!! Wyspisz sie jak mała skończy 3 lata - to na pocieszenie :-)


A mnie znowu plecy bolą :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry