reklama

Wieści od cieżarówek

Oby, bo martwię się, gdyż jestem na weekend sama. Niedość, że nie będzie mojego M, to i mój Tata wyjechał, jakby co... Och, wolę nie myśleć.

Czy siedzę, czy stoję ciągle czuję tępy ból w górze brzucha :-(
 
reklama
Raczej tak , boli mnie kręgosłup. Więc w nocy mam maskare. Kręce sie jak na rożnie:-):-)Ide sie wyplumkac, bo jeszcze w szlafroczku. odezwij sie czy przeszlo, za jakis czas
 
Witam Witam!

ja już po dentyście :-) ponieważ nie wiadomo co sądzić o stanie mojego przebrzydłego zęba to zamiast działań definitywnych zostało podjęte dalsze leczenie. Jak do dnia matki (termin kolejnej wizyty) będzie siedział cicho to odstanie plombę, a jak nie to zostanie otruty ;-)

przy okazji trochę ruchu miałąm, bo przecież trzeba było dodreptać do autobusu itd., całe szczęście kłucia były pojedyncze, więc mniej zestresowany łepek mam :-)

Asiu, co do mdłości to jak najbardziej brykanie malucha może mieć z tym wiele wspólnego, tylko ten tępy ból mi się nie podoba zwłaszcza jak się dłużej utrzymuje, bo prawdę powiedziawszy mój ludzik jest już sporo większy a póki co jego ruchowe wyczyny są dla mnie bezbolesne (chyba że ja taka nieczuła i oporna na ból jestem) - owszem jest niewygodnie jak próbuje się odpychać od żeber, czy miednicy, albo jak gwałtowniej się poruszy, ale bólem tego bym nie nazwała. Tak samo jak są dni, że mnie mdli czyli coś robi z żołądkiem to tylko mam mdłości bez uczucia bólu.
 
Just - nie szalej, droga na autobus :-D:-D:-D
Kasik - miłego pluskania się
She - widzę, że wygramoliłaś się z papierów. :-p Ja też miewam mdłości i duszności zalezy gdzie mi się Mała usadowi, na szczęście rzadko, ale zdarzało mi się leżeć na podłodze i próbować "zwalić" Małą np. z wątroby, bo uczucie mało przyjemne, właśnie taki tępy ból. Tylko, że ja jak zwykle poszłam to przespać i rano było już ok. A dzisiaj właśnie rano w pociągu usadowiła mi się w dole po lewej i było mi słabo, pot mi po plecach zaczął z nerwów lecieć, no i na twarzy tez się spociłam. Ale jak tylko wyszłam z pociągu było już ok.

Ok wracam do domu powoli, bo na dziś już wystarczająco zarobiłam, a jeszcze tulipany czekają na przesadzenie. :confused2::confused2::confused2:
 
Witam!
Coś mi nie działa ostatnio funkcja wielocytowania w pracy, więc muszę się obyć bez niej.

Co do roweru to zanim na niego wsiadłam to zapytałam lekarza czy mogę. On stwierdził, że jedyne co nie jest wskazane na rowerze to upadek. Sama jazda i ruch dziecku nie zaszkodzą. O ile zatem będę jeździła ostrożnie to on nie widzi żadnych przeciwskazań. Dlatego ja jeżdżę sobie spokojniutko, bez nadmiernego wysiłku, więc wszystko powinno być dobrze. Brzuszek jeszcze nie jest taki duży aby mi przeszkadzał w jeździe.

She oby ten ból Ci szystko przeszedł. Pewnie jak dziewczyny piszą to mała się gdzieś usadowiła.
Chyba Wam nie pisałam, że mnie w niedzielę dopadł kłujący ból w klatce piersiowej. Przez niego rano się obudziłam i nie mogłam się ruszyć bo ból się nasilał przy każdym ruchu. Początkowo myślałam, że to coś z sercem bo ból był po lewej stronie, ale nie przejmowałam się tym bólem zbytnio bo pamiętam, że zdarzało mi się kiedyś mieć podobne bóle, jednak wcześniej taki ból szybko przechodził, a tym razem nie chciał. Po południu przeniósł się na prawą stronę, ale odczuwałam go tylko przy oddychaniu. Jak oddychałam płytko to było dobrze. Zaczęłam jednak szukać z G informacji co może być przyczyną takiego bólu. W książkach o ciąży znalazłam, że najlepiej jest od razu dzwonić do lekarza, bo to może być zator krwi. Wystraszyłam się zatem i postanowiłam zadzwonić do lekarza mimo, że to była niedziela. Zawsze jeden z doktorów z kliniki jest na dyżurze w szpitalu, więc można dzwonić o każdej porze jeśli coś jest pilnego. Lekarz mnie uspokoił, że taki ból to nic groźnego. Mówił, że to skóra płuc dotyka skóry czegoś tam i wtedy odczuwam ból i że może się on utrzymywać nawet kilka dni, ale nie jest groźny ani dla mnie ani dla dziecka. Przy zatorze ból byłby ciągły a nie jedynie przy wdychaniu powietrza oraz nie przemieszczałby się z miejsca na miejsce. Ból faktycznie przeszedł mi po 2 dniach. Dla świętego spokoju dobrze się jednak skonsultowac z lekarzem w przypadku dziwnych bóli.
 
reklama
Aneczka - no to dobrze, że nie czekaliście a wykonaliście telefon, bo zawsze to Was uspokoiło, a przy okazji i my się czegoś nowego dowiedziałyśmy ;-) Może u nas z tym rowerem jest tak, że nie ma prawdziwych dróg rowerowych i zazwyczaj na fajną wycieczkę jedzie się do lasu, a tam już wertepy :confused2:
Just - wierzę, bo ja tak właśnie co 5tc rejestruję, że na tą samą drogę potrzebuję coraz więcej czasu :sorry:

Idę A. robić szamę, a nie mam jeszcze żadnej koncepcji, oprócz rozmrożonej piersi z kuciaka :eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry