Witam!
Coś mi nie działa ostatnio funkcja wielocytowania w pracy, więc muszę się obyć bez niej.
Co do roweru to zanim na niego wsiadłam to zapytałam lekarza czy mogę. On stwierdził, że jedyne co nie jest wskazane na rowerze to upadek. Sama jazda i ruch dziecku nie zaszkodzą. O ile zatem będę jeździła ostrożnie to on nie widzi żadnych przeciwskazań. Dlatego ja jeżdżę sobie spokojniutko, bez nadmiernego wysiłku, więc wszystko powinno być dobrze. Brzuszek jeszcze nie jest taki duży aby mi przeszkadzał w jeździe.
She oby ten ból Ci szystko przeszedł. Pewnie jak dziewczyny piszą to mała się gdzieś usadowiła.
Chyba Wam nie pisałam, że mnie w niedzielę dopadł kłujący ból w klatce piersiowej. Przez niego rano się obudziłam i nie mogłam się ruszyć bo ból się nasilał przy każdym ruchu. Początkowo myślałam, że to coś z sercem bo ból był po lewej stronie, ale nie przejmowałam się tym bólem zbytnio bo pamiętam, że zdarzało mi się kiedyś mieć podobne bóle, jednak wcześniej taki ból szybko przechodził, a tym razem nie chciał. Po południu przeniósł się na prawą stronę, ale odczuwałam go tylko przy oddychaniu. Jak oddychałam płytko to było dobrze. Zaczęłam jednak szukać z G informacji co może być przyczyną takiego bólu. W książkach o ciąży znalazłam, że najlepiej jest od razu dzwonić do lekarza, bo to może być zator krwi. Wystraszyłam się zatem i postanowiłam zadzwonić do lekarza mimo, że to była niedziela. Zawsze jeden z doktorów z kliniki jest na dyżurze w szpitalu, więc można dzwonić o każdej porze jeśli coś jest pilnego. Lekarz mnie uspokoił, że taki ból to nic groźnego. Mówił, że to skóra płuc dotyka skóry czegoś tam i wtedy odczuwam ból i że może się on utrzymywać nawet kilka dni, ale nie jest groźny ani dla mnie ani dla dziecka. Przy zatorze ból byłby ciągły a nie jedynie przy wdychaniu powietrza oraz nie przemieszczałby się z miejsca na miejsce. Ból faktycznie przeszedł mi po 2 dniach. Dla świętego spokoju dobrze się jednak skonsultowac z lekarzem w przypadku dziwnych bóli.