reklama

Wieści od cieżarówek

Dziewczyny nie piszcie Emy żeby była dzielna,żeby się trzymała.Ona ma prawo teraz taka nie być...i pewnie nawet nie chce taka być.
A wiem jak wkurzają takie słowa.
Ona ma teraz żałobę i ma do tego prawo.
Jedyne co możemy zrobić to być przy niej, wspierać,tzn.słuchać. Pamiętać...o Jasiu.
To jest najważniejsze.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny, nie dalam rady w szpitalu, wróciłam do domu...
po raz kolejny zreszta prosto z porodówki bez swojego dzieciatka..
to jakis koszmar, deja vu, to już było... ja tak nie chcę

znowu telefony, pocieszenia..
tylko tym razem sterta ciuszków i wielkie łóżeczko

Jasiek jest piękny...
Mąż pojechał go pochować w grobie razem z Juziem i Karimem.... ja nie dalam rady

dodatkowo wyszlo z raportu ze moje słonce mialo wylew krwi do mózgu, i do płuc
stąd to wszystko, i nastąpiło to po porodzie
urodził się zdrowy wrzeszczący i różowy

dziewczyny mam tylko was i do was się uciekam, nie dajcie mi zwariować
prosze nie dajcie mi zwariować
 
emy o Boże......wlasnie przeczytalam....chcialam sklecic cos sensowneo ale nie potrafie.......tak bardzo mocno cie przytulam....dla twoich syneczkow (*)(*)(*)......kochana...
to niemozliwe :-(:-(:-(:-(:-(
 
reklama
Emy kochana jesteśmy z Tobą.
Pisz kiedy tylko potrzebujesz.
Czuwamy .
Jesteście bardzo dzielni ,choć wiesz,że wcale tacy nie musicie być.:-(:-(
Podziwiam Cię kochanai Twojego męża.:sorry2::sorry2:
Pamiętaj masz nas tutaj.
Wspieramy Cię ze wszystkich sił.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry