Lilijanna, póki co kupiłam paczkę Loveli do prania ubranek malucha – faktycznie nic a nic zapachowego tam nie dodali, aż tak dziwnie, że wyciągasz pranie z pralki a ono ani troszkę nie pachnie, no ale tak niby jest lepiej dla małego noska.
Jak głodna jesteś to najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest zjedzenie czegoś

Ja wczoraj miałam napad słodyczoholika, a że w domu nic takiego nie było to były kombinacje, a może budyń pomoże, a może bita śmietana z proszku ;-)
Lucy, co do imienia to nie pomogę, bo sama dla swojego nic wymyślić nie mogę. Mój T wczoraj też propozycję Miłosza rzucił, ale mi jakoś niespecjalnie to pasuje.
Agata, ależ cudo
:-)
Jaki ten świat mały. Podczytuję czasami kwietniówki, bo sympatyczna tam u was atmosfera, no i z wyprzedzeniem co nieco się dowiem, co mnie czeka. No i dzisiaj na KTG chyba natknęłam się na tę dziewczynę co pomimo tego, że już maj się nie rozpakowała ;-)
Kasikz, jak ja dobrze Cię rozumiem z tymi dylematami, czy to skurcz czy nie. Ja momentami, zwłaszcza jak stoję to mam taki twardy brzuch (jak się po nim macam), ale za Chiny nie wiem czy to po prostu przez wielkość młodego i jego napór na skórę tak jest, czy to jakieś bezbolesne skurcze.
Asiu, o uszy mi się obiło, że ten duomox to jak najbardziej można. I jak to moja ginka mówiła, jak trzeba to brać antybiotyk, ważniejsze żeby szybko infekcję zwalczyć niż ciągnąć choróbsko.
Antybiotyków nie brałam (o co mnie Lili posądza ;-)), więc nie pomogę w kwestii co na grzybki ;-)
Pati, nie strachaj się będzie dobrze
J
Rano zaliczyłam KTG
J dostałam pstryczek co by ruchy młodego zaznaczać, a młody pewnie stwierdził: matka leży to co on się będzie wysilał, też sobie poleży. Przecież jak siedzi to wtedy lepszy efekt daje naprężanie się o żebra ;-) Za tydzień powtórka z rozrywki.
Jutro czeka mnie wizyta u tej ginekolog fundowanej przez NFZ, więc mam nadzieję, że przy okazji macania upewnię się czy moja szyjka się dzielnie trzyma, bo stracham się co nieco przez te dowcipne kłucia.
Co do wózka to może się przyda komuś moje doświadczenie, że już się nastawiłam na te Jedo Bartatina i kamień spadł mi z serca, a tu okazało się, że szerokość podjazdu do klatki wynosi max 60 cm, a ten wózek ma 66 cm, więc doopa.
A co do prania, to póki co poprasowałam tylko pościel. Ciuszki z dwóch pralek czekają na żelazko. No i trzeba kolejną praleczkę nastawić.