Diana_81
Fanka BB :)
Witam się po długim weekendzie, choć bardzo długi to on nie był.
Byliśmy z moim Młodym i siostry synem w Bałtowie Park Dinozaurów - Jurapark Bałtów - Dinozaury nałaziłam się ile bądź, pieniędzy pooooszło sporo, no ale chłpoaki mieli rozrywkę.
LucyF uśmiałam się bo ja mam już Bartosza (jak najbardziej wszyscy zdrabniają Bartek, Bartuś i pierwsze słyszę że nie można), a teraz na liście imion jest na 1 miejscu Miłosz- choć zdecydować się nie możemy. Ja miałam być Hubert- jestem Diana (Tata myśliwy)
Kasikz nadal leżysz? współczuję, ale leż, leż... jeśli trzeba. Ja też biorę całą garść leków, clexane, mg, cyclo3fort, sorbifer durules, feminal metafolin, ufff. A jeszcze od kilku dni przyplątała się zgaga.
She1978 Jak się czujesz? Ja miałam zapalenie oskrzeli i też dostałam antybiotyk-augmentin. Obdzwoniłam obu ginków żeby się upewnić, ale powiedzieli że mniej szkodzi antybiotyk a bardziej kaszel. No i lactovaginal i obyło się bez grzyba- ale recepte na pimafucin dostałam.
Co do aktywności to mój młody też buszuje w okolicach "grzywki" aż się zastanawiam jak to możliwe?
Agato, pisz o przeżyciach z małą w domu i wogóle. Co prawda ja stara matka, ale to się tak zapomina.. serio! Jak poczytałam o Twoich przejściach w szpitalu, to sobie przypomniałam jak to u nas było. Bartek płakał w nocy i kwękał i nie mógł spać i dopiero jak wyszłam z nim na korytarz i złapał tlenu to zasnął. W sali było duszno i gorąco, bo dziewczyna miała łóżko pod oknem i go nie otwierała. No i też pamiętam że musiałam zawalczyć o dokarmienie bo położne nie chcą tego robić.
A wczoraj oglądałam program na tvn style o porodach. Słyszałyście coś o doulach- takich pomocach przy porodzie i potem przy dziecku. Sądzę że to może być fajna sprawa. Nie dla mnie akurat bo ja jestem Zosia-Samosia- wszystko sama. Ale znam parę dziewczyn, którym by się taka pomoc przydała. No i dpowiedziałam się że w szpitalu prywatnym poród kosztuje 12 tys. i ludzie biorą kredyty żeby tak rodzić.
w przyszłym tygodniu wybieram się na objazd szpitali i rozmowy z położnymi. To już pora żeby się z jakąś umówić.
Byliśmy z moim Młodym i siostry synem w Bałtowie Park Dinozaurów - Jurapark Bałtów - Dinozaury nałaziłam się ile bądź, pieniędzy pooooszło sporo, no ale chłpoaki mieli rozrywkę.
LucyF uśmiałam się bo ja mam już Bartosza (jak najbardziej wszyscy zdrabniają Bartek, Bartuś i pierwsze słyszę że nie można), a teraz na liście imion jest na 1 miejscu Miłosz- choć zdecydować się nie możemy. Ja miałam być Hubert- jestem Diana (Tata myśliwy)
Kasikz nadal leżysz? współczuję, ale leż, leż... jeśli trzeba. Ja też biorę całą garść leków, clexane, mg, cyclo3fort, sorbifer durules, feminal metafolin, ufff. A jeszcze od kilku dni przyplątała się zgaga.
She1978 Jak się czujesz? Ja miałam zapalenie oskrzeli i też dostałam antybiotyk-augmentin. Obdzwoniłam obu ginków żeby się upewnić, ale powiedzieli że mniej szkodzi antybiotyk a bardziej kaszel. No i lactovaginal i obyło się bez grzyba- ale recepte na pimafucin dostałam.
Co do aktywności to mój młody też buszuje w okolicach "grzywki" aż się zastanawiam jak to możliwe?
Agato, pisz o przeżyciach z małą w domu i wogóle. Co prawda ja stara matka, ale to się tak zapomina.. serio! Jak poczytałam o Twoich przejściach w szpitalu, to sobie przypomniałam jak to u nas było. Bartek płakał w nocy i kwękał i nie mógł spać i dopiero jak wyszłam z nim na korytarz i złapał tlenu to zasnął. W sali było duszno i gorąco, bo dziewczyna miała łóżko pod oknem i go nie otwierała. No i też pamiętam że musiałam zawalczyć o dokarmienie bo położne nie chcą tego robić.
A wczoraj oglądałam program na tvn style o porodach. Słyszałyście coś o doulach- takich pomocach przy porodzie i potem przy dziecku. Sądzę że to może być fajna sprawa. Nie dla mnie akurat bo ja jestem Zosia-Samosia- wszystko sama. Ale znam parę dziewczyn, którym by się taka pomoc przydała. No i dpowiedziałam się że w szpitalu prywatnym poród kosztuje 12 tys. i ludzie biorą kredyty żeby tak rodzić.
w przyszłym tygodniu wybieram się na objazd szpitali i rozmowy z położnymi. To już pora żeby się z jakąś umówić.

i Roch który mi się podobał ale mąż się nie zgadza okazał się: patronem chorych, stolarzy, brukarzy, handlarzy dzieł sztuki, krawców, szczotkarzy