Lilijanna
Fanka BB :)
LucyF – śpiąca jestem, zaraz wracam do domu, to pewnie w pociągu drzemkę sobie utnę 
Agatka – oby tak było jak piszesz – moje marzenie – mi tam się nie spieszy mogę nawet przechodzić byle by w domciu dłużej potem pobyć. A jutro Twój wielki dzień, każdej z nas, ale Ciebie ma kto wycałować dodatkowo ;-)
She – dacie radę, będzie z Wami Emilka to zawsze będzie się do kogo przytulić, uśmiechnąć. Gratuluję wyników.
Kasikz – o której? Zależy, jak jadę do Poznania to 6-7, zależy jak mi się chce na pociąg, natomiast dzisiaj to było przegięcie na maksa i w konsekwencji jestem śpiąca teraz, więc pewnie padnę około 19 jak nie wcześniej
Just79 – bestia Ci rośnie, zasady są po to by je łamać, a to kolejne KTG a On swoje
Pati.b – wpadasz i wypadasz, a chociaż napisz jak się czujesz
Ola81 – super wieści, bardzo się cieszę
Ja jak dzisiaj rano kręciłam się te pół godziny w łóżku to stwierdziłam, że co ja sama tylko nie śpię. A. nie obudzę, bo mnie zje żywcem, to obudzę sobie Małą.
Porozumienie telepatyczne, kilka puknięć w brzuszek i bach- Dziecię obudzone.
Jak już troszkę się pobawiłyśmy to stwierdziłam, że koniec i czas Dziecię uśpić chodzeniem. Mam nadzieję, że Ada nie będzie tak bezczelna jak matka i da mi pospać. 

Agatka – oby tak było jak piszesz – moje marzenie – mi tam się nie spieszy mogę nawet przechodzić byle by w domciu dłużej potem pobyć. A jutro Twój wielki dzień, każdej z nas, ale Ciebie ma kto wycałować dodatkowo ;-)
She – dacie radę, będzie z Wami Emilka to zawsze będzie się do kogo przytulić, uśmiechnąć. Gratuluję wyników.

Kasikz – o której? Zależy, jak jadę do Poznania to 6-7, zależy jak mi się chce na pociąg, natomiast dzisiaj to było przegięcie na maksa i w konsekwencji jestem śpiąca teraz, więc pewnie padnę około 19 jak nie wcześniej

Just79 – bestia Ci rośnie, zasady są po to by je łamać, a to kolejne KTG a On swoje

Pati.b – wpadasz i wypadasz, a chociaż napisz jak się czujesz

Ola81 – super wieści, bardzo się cieszę

Ja jak dzisiaj rano kręciłam się te pół godziny w łóżku to stwierdziłam, że co ja sama tylko nie śpię. A. nie obudzę, bo mnie zje żywcem, to obudzę sobie Małą.
Porozumienie telepatyczne, kilka puknięć w brzuszek i bach- Dziecię obudzone.
Jak już troszkę się pobawiłyśmy to stwierdziłam, że koniec i czas Dziecię uśpić chodzeniem. Mam nadzieję, że Ada nie będzie tak bezczelna jak matka i da mi pospać. 
. Śniadanie jednak jemy codziennie spokojnie i przez to pewnie jesteśmy w pracy bliżej 8-mej, ale nie ma z tym problemu ;-)
dzisiaj kupujemy wózek ;-) Pewnie dopiero jutro się pochwalę bo zostajemy w Poznaniu u Mamy na ciacho i będziemy późno. Miłego dnia :-)