Witam laski.
Ja wczoraj byłam na grzybach, wstałam o 4 rano i wróciłam po 15. Tylko jak się grzybów nazbierało to trzeba było je zrobić. Skończyliśmy o 22. Byłam tak zmęczona, tak mnie wszystko bolało i spalam dziś do 11.
Niestety moje mdłości nie minęły do końca, jeszcze trochę mnie męczą, ale już mniej więc i tak lepiej.
No i przywiozłam od siostry wózek, fotelik i leżaczek, bo ona ich nie potrzebuje już, w sumie to krótko ich używała, muszę to spakować i na razie do piwnicy zanieść. Tzn. nie ja tylko P.;-)
U nas też nie było burzy wczoraj niestety. Jak wracałam to była na Kaszubach, lało całkiem mocno, chmura była całkiem zaciągnięta i myślałam, że dotrze do Trójmiasta, no ale tak jak pisała She to tylko otarła się o Gdynię.
She współczuję Ci tej sytuacji. Ja to bym mojego chyba aż pobiła gdyby coś takiego mi oznajmił. Przecież Ty będziesz potrzebowała pomocy przy dziecku, samej trudno, sam fakt, że i tak to ty musisz wstawać do dziecka na karmienie itd, ale chwila odpoczynku będzie Ci się należała. Teraz to pewnie na ktg jesteś, ciekawe jak tam Emi się szykuje do wyjścia.
Martusionek to pewnie to i ruchy, ale super, że już czujesz. Pewnie jeszcze są delikatne i nie regularne, ale niedługo się zaczną mocne kopniaczki, hihihi
Ola** to fajnie, że usg ok
Ewela Tomaszek cudny i wcale nie grubiutki tylko pulchniutki jak wszystkie dzieciaczki a szczególnie chłopcy:-) No i strój super. Będziesz laska.
No i zaczął mi się kolejny tydzień ciąży. I widać już brzuszek, chciałam zrobić zdjęcie ale P. zabrał aparat na mecz.
Edit: Lili moja siostra robiła kąpiel cyc spanie.