She1978
Orzeszek 27.05.2009 [*]
Agatko ja Ci coś powiem... Zazdroszczę Ci Twojego S. Cholera. No inaczej nazwać tego nie potrafię jak zazdrością. W pozytywnym znaczeniu oczywiście. Wiele bym dała, by mój M był taki... Ale on niestety jest bardziej... hmmm... a raczej mniej wylewny i uczuciowy. I przyznam, że doprowadza mnie to do łez czasami...
A co to jest ten facebook, czy coś tam o czym piszecie? Zacofana jestem i nie wiem...
A brzuszek masz cudny. Zresztą sukienkę też :-)
A co do duphastonu. Ja już troszkę się uspokoiłam, bo jak byłam na usg w 10tc, to gin mi powiedział, że jedna tabletka i tak już nie pomaga (może mi psychologocznie jedynie), a w 12tc serduszko nadal biło i Maluszek pięknie urósł... Więc damy sobie radę bez tego wspomagacza :-)
A co to jest ten facebook, czy coś tam o czym piszecie? Zacofana jestem i nie wiem...
A brzuszek masz cudny. Zresztą sukienkę też :-)
A co do duphastonu. Ja już troszkę się uspokoiłam, bo jak byłam na usg w 10tc, to gin mi powiedział, że jedna tabletka i tak już nie pomaga (może mi psychologocznie jedynie), a w 12tc serduszko nadal biło i Maluszek pięknie urósł... Więc damy sobie radę bez tego wspomagacza :-)
w weekend On do południa śpi -szok to był dla mnie

) ale nie pamiętam jak się nazywa
w realu na szczęście
pierwszy raz w życiu w dzień roboczy poszedł po pieczywo rano (bo czekał aż mu coś dojrzeje)
,ze az sie prawie popłakałam wczoraj z nerwa:-( .