ponoć są dobre, chociaz mnie lekarze mówili, że mam się raczej na czerwonym mięsie skupić.
U mnie ostatnio wyszło, że żelaza mam już za dużo, za to hemoglobiny nadal za mało. Ginka kazała mi wobec tego dodatkowo brać kwas foliowy. Czyli teraz łykam 4 mg (kurcze nie pamietam jednostki, ale na opakowaniach są napisane) w zestawie witamin i dodatkowo 2x dziennie kwas po 5 mg. Wychodzi mi 14 mg na dzień. Za tydzień będe robić kolejne badania - zobaczymy, czy się poprawiło.