Walizka??? Ej, chyba przsadzacie! A tak poważnie to pamiętam jak szlam do szpitala w ciąży z Wiwi i tam kazali mi pożegnać się z moją spakowaną torbą i przełożyć sobie najpotrzebniejsze rzeczy to reklamówki. Nie wiem jak jest teraz.
Ja również mam trochę śluzu, ale podobno to normalne.
Skurcze u mnie też występuję, niektóre są bolesne jak do porodu, ale dużo bardziej delikatne. Np. wczoraj zrobiłam sobie kąpiel i przesadziłam z gorącą wodą. Myślałam, że zaczął się poród tak bardzo bolesne byly skurcze. Jedno wiem, nie wejdę już do gorącej wody.
Wizytę mam 22 lutego czyli w środę (teraz jak już wam pisalam co dwa tygodnie). Lekaraka powiedziala, że musimy kontrolować wagę Miloszka, żeby nie przeoczyć problemów z łóżyskiem, gdyby takie zaistniały, tak jak bylo z Wiwi. Będziemy caly czas kontrolować jego wagę i wtedy będzie wiadomo, czy łożysko nie zestażało się.