Dzięki dziewczyny za wsparcie.Nawet nie wiecie jak mi pomogło takie podtrzymanie na duchu.Sama bym tu zwariowała chyba.
Agusia Kuba dostał Dexawen domieśniowo,a on działa podobno 12 godzin,więc juz sie boje co dalej...Sam Zyrtec i Clemastinum może nie wystarczyć..
Też mi sie wydaje(choć lekarka twierdzi że nie),że nawet po 24 godzinach mozna sie spodziewać wysypki...ale cóż...
Przypomniało mi sie też,że dałam Kubie do placków olej sojowy przez przypadek...więc to też podejrzany produkt(oprócz łyczka Pepsi i ryby).
Najbardziej sie zdziwiłam,bo mogłam spodziewac sie właśnie pokrzywki,a tu takie rozlane plamy czerwone



.Tułów był cały(jedynie bez nóżek od kolan w dół)czerwony,aż fioletowy.
Nienawidze bezradności...
Ale nic zaraz ide na kontrol do pediatry.No miejmy nadzieje,że skierowanie do szpitala nie bedzie już potrzebne,a wysypka,a właściwie plamy nie wrócą.
No i prześladuje mnie mysl,ze mogłam (wiadomo nieświadomie)doprowadzić do najgorszego...wiadomo czym wstrząs może sie skończyć....
Teraz ładnie zeszło,zostało na rączkach troche i na uszach.