reklama

Wprowadzamy nowe dania do jadłospisu

ja chyba skorzystam z rad anihiry :tak:może uparuję jakieś warzywka i niech sama sobie podgryza - może jak w tej postaci skosztuje to potem łatwiej będzie dać jej zupkę ... a co do picia, to tez pare razy dałam jej z takiego kubeczka zwykłego i chętniej mi piła niż z kubeczka z ustnikiem :tak: tyle, że też to pare łyków było - ale zawsze coś ;-)
no własnie co do picia to u nas całkiem podobnie..bo Filip strasznie leciał do mnie jak ja piłam kawę albo cokolwiek z kubka..więc jak robię sobie picie to i jemu leję wodę do kubeczka i zawsze wtedy sie coś napije...
 
reklama
Princess kurcze to macie nie wesoło. U nas młoda tak strajkuje jak jej ząbki idą i ją dziąsła bolą - wtedy też nie ma mowy o butli, jakiejkolwiek. Dziś właśnie mamy taki kryzys, ale ratujemy się jedzeniem łyżeczką. U nas najważniejsze jest, żeby Julka jak ma jeść nie była ani za bardzo zmęczona, ani tuż po spaniu, najlepiej jak jest około godzinę po obudzeniu, bo wtedy nie jest już taka ciekawska wszystkiego ani nie marudzi jeszcze bardzo. Choć bardzo szybko ją nudzi jedzenie łyżeczką i często obiad kończy się jedzeniem nie w krzesełku tylko w foteliku samochodowym, bo tam się mniej wierci, ale to też różnie bywa. A co do przegłodzenia to jak Julka jest przegłodzona to tak jak piszesz jest jeszcze gorzej, wtedy tylko wyje i nawet nie ma ochoty spojrzeć na butelkę :confused2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry