reklama

Wprowadzamy nowe dania do jadłospisu

reklama
My wkruszamy co 2 dni pół żółtka do obiadków mięsnych i szczerze mówiąc pierwszy raz słyszałam teorię, żeby podawać bez miesa.

Dzis znów sama ugotowałam Julci obiadek, tym razem ziemniak, marchew, fasolka szparagowa, pietruszka, odrobina selera, pierś z indyka i żółtko. Po kilku łyżeczkach strasznie się rozwyła, ale jak tylko się uspokoiła to w ciągu chwili wciągnęła znów całą miseczkę :-):-):-).
Nie przypuszczałam, że moje dziecko kiedykolwiek będzie miało taki apetyt :-D. Wcześniej taka porcja wystarczyłaby jej na 2, a nawet 3 dni, bo to więcej niż duży słoik :-).
Tak więc dania gotowane przez mamuśkę wchodzą do naszego stałego jadłospisu, słoiczkom dziękujemy, będziemy z nich korzystali albo na wyjazdach albo jeśli zaciekawi mnie skład i będzie coś, czego matka się nie podejmie w kuchni ;-).


Dziewczyny a jakie deserki same przyrządzacie swoim maluchom? Do tej pory dawałam Julce banana, bo go uwielbia, albo brzoskwinia + banan + jabłko. Dziś próbowałam jej dać jabłko, ale niestety okazało się zbyt kwaśne. Raz dostała też kilka malin, ale to bardziej w formie przekąski niż deserku. Nie wiem co jej wymyślić na te desery, a nie chcę dawać jej ciągle tego samego.
No i jak podajecie owoce: surowe czy ugotowane? Ja do tej pory dawałam surowe.
Można naszym maluchom już dać taką najzwyklejszą gruszkę? :confused:

A swoją drogą nigdy nie przypuszczałam, że gotowanie maluchowi może sprawić tyle radochy i satysfakcji, tym bardziej jak wcina ze smakiem :-D
 
Co do deserów to ja też daje małemu praktycznie te same owoce najczęściej zmiksowane lud skrobane np: jabłko albo gruszkę (od około 3 tyg ) myślałąm żeby mu kisiel ugotować.

U nas strajk głodowy, dzisiejszy obiad wywołam odruch wymiotny. Mleko też nie całe poszło, nie wiem co mu jest ale ja chcę mojego żarłoka z powrotem a nie niejadka
 
Ja kisiel robilam- jablko z cynamonem, ale cos nie podeszlo. Moze ten cynamon zbyt intensywny ma smak?

Lucy ja sie trzymam tego, co teraz podaja. Mowia,zeby zoltko dawac z miesem, a nie zamiast niego. Moim zdaniem dzisiejsze teorie mają wieksze uzasadnienie, niz sprzed 20-30 lat, bo przeciez badania s coraz dokladniejsze, a nie odwrotnie.
 
Ja dzisiaj obkroiłam bułkę ze skórki, posmarowałam śliwkami gerbera i dałam młodej bo był wrzask jak stary jadł bułki na śniadanie i się zlitowałam:sorry:wsuwała az miło!!Oczywiśie wszystko dookoła było upaćkane a ona więcej zmarnowała niż w rzeczywistości zjadła ale była szczęśliwa i gryzła tymi swoimi bezzębnymi dziąsełkami z takim zapałem, że hej!!:-D:-D:-D:-D:-D:-D
 
reklama
My po paru nowościach mięsnych: szynka wieprzowa, schab i baranina. Wszystko przeszło bez objawowo.
Dziś testujemy gruszkę na deser - zobaczymy, może i to przejdzie ;-).

Adiva podobno owoce typu arbuz czy ananas uczulają dzieci :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry