kuleczka_ok
Zadomowiona(y)
ja nie wytrzymałam do 5 m-ca, który kończymy 19 maja. Dokładnie w poniedziałek czyli 4 m-ce i 21 dni rozpoczeliśmy rozszerzać dietę.
Czy w pon poszło 3 łyżki marchewki, wt 4 łyżki a w środę połowa słoika, o dziwo buzia sama się otwiera. Na jutro przewiduję jabłko a w weekend zupkę jarzynową.
Tak czy inaczej stres pójścia do pracy jest coraz większy, dlatego chce lenę nauczyć jeść. Po zupce spóbuję mleko z moim kleikiem bo jak na razie z butelką chyba przegrałam :-( Ciekawe jak bedzie piła
jak bedę w poracy ale na razie skupiam się na jedzeniu.
Czy w pon poszło 3 łyżki marchewki, wt 4 łyżki a w środę połowa słoika, o dziwo buzia sama się otwiera. Na jutro przewiduję jabłko a w weekend zupkę jarzynową.
Tak czy inaczej stres pójścia do pracy jest coraz większy, dlatego chce lenę nauczyć jeść. Po zupce spóbuję mleko z moim kleikiem bo jak na razie z butelką chyba przegrałam :-( Ciekawe jak bedzie piła
jak bedę w poracy ale na razie skupiam się na jedzeniu.
, ale lekarz w sumie sprawdzał mu płucka, osłuchał dokładnie, uszy też sprawdził, czy czasem jakieś infekcji nie ma, no więc mam nadzieję, że wszystko ok.
taką mu pyszną zupkę zrobiłam, i dosłownie chwila nieuwagi i tak mi machnął, że pół kubeczka poszło gdzie popadło, spodnie, skarpetki, cały leżaczek, i kanapa
musiałammu trochę za słoiczka dokoptować, bo w końcu za mało trochę zostało, ale tak wcinał, i tak oliwka jest naprawdę rewelacja, nagle problem z kupka zniknął, hurra