reklama

Wprowadzamy nowe dania do jadłospisu

reklama
U mnie JAcuś świetnie toleruje HIppa i Gerbera jednoskładnikowe..Najgorzej Bobowitę..bo tam nawet w "pierwszych jabłkach"jest sok winogronowy, a w "delikatnej marchewce"ryż...no i generalnie trzeba ostro skład czytać, bo gdzie niegdzie mleko dodają...
 
a u nas ziemniaczki ze szpinakiem bobovity skonczyly sie prawie czarna kupka a raczej bobkami. Odpuszczamy wiec sobie na razie ten sloiczek. Szpinakowi mowimy nie!
 
Ja znowuż myślę, że to kwestia żelaza w szpinaku , do tego słabo przyswajalnego ponoć. Jak mnie zapisali po porodzie żelazo, to nie dosc ze ja miałam mdłości to Niuncia tez miala kupki czarne, bobkowe (karmie piersia plus sztuczne mleko). To samo było przy szukaniu odpowiedniego mleka np. Nan z dodatkiem żelaza.
 
My wczoraj wsuwałyśmy dynie z ziemniaczkami!Pyszna była!!:-D:-D:-D
A na deser kupiłam jabłuszka z jagódkami - jak zje to wam opowiem co z kupolungiem ale podejrzewam ,że zbyt piekny nie będzie:-p:-D:-D
 
Jako ze Ola skończyłą 5 miesiąc i rozumiem, że mogę zacząc wprowadzac miesko. Pytanie w związku z tym. Czy mięso dodajemy codziennie? Przecież my też nie jemy mięsa codziennie i co z rybami... Ze schematu wyn ika, z tego co rozumiem, że mięso codziennie, lub ryba 1-2 razy w tygodniu. Mamusie doświadczone wypowiedzcie się :tak:
I jeszcze jedno - czasem gotuje dla Oli - jak to wszystko zorganizowac? Surowe mięcho poporcjowac i zamrozic? Czy surowe przemielic i poprocjowac i zamrozic? Uzywam blendera i nie wiem czy jest taka potrzeba....
10g miesa... to chyba dwie łyżeczki są...

Po za tym ryba?? W jednych schematach (np sciagnietym ze strony bebiko http://www.bebiko.com.pl/#/porady-dla-rodzicow/schemat-zywienia) ryba a jest od 6 miesiaca a w innych pożniej.

Wydaje się, że dopiero co malutkiej zaczełam podawac warzywa a tu kolejne nowości...
 
Ostatnia edycja:
Melody pediatra mi mówił, na początek mięso raz w tygodniu później dwa i tak stopniowo, ale powoli można zwiększać. I trzeba uważać na drób, bo jest faszerowany hormonami przez co może uczulać

A ja dziś mojej Julci pierwszy raz ugotowałam sama ziemniaczka. Ale się zajadała :tak:

Apropo zupek jarzynowych u nas się super sprawdzają, marchewka z ryżem również, ale u nas zawsze były baaardzo rzadkie kupy i nawet po kilka dziennie, mimo że Julka karmiona jest sztucznie. A odkąd je warzywka jest jedna, max dwie kupy i już nie takie luźne. Tylko jabłko nam nie służy.

Od dziś zaczynam gotować sama :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry