reklama

Wprowadzamy nowe dania do jadłospisu

A my wczoraj zjedliśmy troszkę tartego jabłuszka, wprawdzie chciałam czekać do skończenia magicznych 4 miesięcy jak to w rozpisce u dzieci karmionych sztucznie jest opisane, ale Jacek ostatnio tak patrzy na wszystkich jedzących,że żal mi się go zrobiło i trzy łyżeczki jabłuszka zjadł z takim smakiem, że hej:)po prostu bajka,bebilon pepti raczej smaczny nie jest, więc jak poznał smak jabłka to aż fikał z radości:)a brzuszek i skóra jak na razie w porządku, więc chyba wprowadzimy na stałe małe ilości jabłuszka na deserek:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
U nas kleik 4 dzien juz....ja daje 5 łyżeczek na 180 ml....raz zje wszystko a raz nie...zależy jaki ma dzień...i ten z Bobovity jest ponoć najlepszy....chociaż u mnie jest napisane żeby dać na 200 ml mleka 6-7 łyżek stołowych .... czyżbym jakieś inne opakowanie miała????
Tak czy siak młodemu pasuje...
Niestety smoczek trójprzepływowy okazał sie nietrafiony....mały sie dławi...nawet na I stopniu...chyba trzeba będzie kupić nr 3....bo z dwójki też mu kijowo leci....eh....zdecydowanie najlepszy był cycek :dry: kombinacje alpejskie teraz....
U nas młody raz na jakiś czas nadal dostaje słoiczek...a reszte zjadam ja :-D Głownie owoce...dzięki temu kupki mamy regularne...zatwardzeń brak...uczuleń też...no same plusy póki co....
 
Gdyby Mały był na cycu to też bym pewnie się tego trzymała...ale bebilon pepti nie smakuje najlepiej, więc niech choć trochę przyjemności w życiu ma ten mój Smyk:-):-):-)
Kurde już tyle czasu minęło a mi ciągle żal, że się z piersią nie udało:-(
 
A ja dałam dzis pierwszy raz jabłuszko z gerbera :tak::-D:rofl2:. Wcześniej dostał soczek jabłkowy i nic się nie działo, więc dziś dostał deserek i jak u Natasi, on też jeszcze wypluwa:eek::sorry::-p - musi się nauczyć jeść łyżeczką i zaakceptowac nowe smaki, ale ogólnie jest OK. Wreszcie to coś innego niż mleczko :tak::tak:.
 
Reni_Ferek fota bombowa-ja bym ją w ramkę walnęła:-D:-D:-D
U mnie Natalcia jabłuszko je ślicznie-łyżeczkę zaakceptowała błyskawicznie i nie ma oporów do jedzenia z niej.Już sama dziubeczka otwiera,żeby dostać a czasem mi dłoń ciągnie do pyszczka:-DA po jedzonku widok podobny jak u Reni:laugh2:Tatus na moje zlecenie kręcił film żeby było się z czego pośmiać:-):-):-)
 
Za nami pierwsza marchewka :-)
 

Załączniki

  • Obraz 035.jpg
    Obraz 035.jpg
    40 KB · Wyświetleń: 116
reklama
Kurcze to ja sie też pochwale fotkami z pierwszej marchewki :-)



Nawet filmik nagrałam ale pod koniec mi już ręka zadrżała kiedy mały włożył paluchy do marchewkowej buzi i zaczał w siebie wycierać :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry