reklama

Wracamy do wagi

reklama
Wczorajszy dzień 3 ( swoją drogą wykończę się przy tych grilowych spotkaniach)

śniad: 2 kromki pp z jajecznicą + rzodkiewki
przekąska: jogurt naturalny
obiad: leczo z jajem sadzonym i mizeria
przekąska: sałatka
kolacja: kiełbaska drobiowa z grila + sałatka

waga narazie ani drgnie...mam już dość tych grilowych spotkań, wczoraj u znajomych to było tyle pyszności że masakra...a te ciasta to już nawet nie mówię ale wytrzymałam i nie zjadłam

Trasiu wiem że z tymi tortillami to przesadziłam bo to były 2 węgle więc od wczoraj się pilnuję i chyba przestanę się codziennie wazyć...do niedzieli spróbuje wytrzymać

Doris karkówka zakazana i skrzydełka też bo skóra na nich jest tłusta
 
Misialina....nie bylo nic innego w sumie i musialam zjesc tego szaszlyka z karkowki ale dawalam po 2 plastry cebuli po 2 papryki i jeden kawalek miesa zeby sie najesc. A na skrzydelkach to ta skora sie chyba wypalila bo byly czarniutkie zwegloniutkie z wierzchu :-).

Dzis kolejny grillowy dzien ale poki co zjadlam:
Sniadanie: tradycyjnie jajecznica z 2 jajek z cebula i plasterkiem szynki - oczywiscie bez pieczywa bo juz mi go nie brakuje i zrezygnowalam
Przekaska I: polowa duzego jablka
Obiad: bedzie grill czyli zrobie sobie szaszlyk z piersi z kurczaka, cebuli i papryki
Przekaska II: pewnie jakis pomidor
Kolacja: zjem serek wiejski lekki z ogorkiem

Dalej sie nie waze bo nie mam wagi :-) ale spodnie coraz luzniejsze.
 
Ostatnia edycja:
U mnie od pcozatku II fazy ponad 1kg mniej, czyli w sumie jest na -6. Bardzo sie ciesze:) I chcialabym trzymac tempo max 1kg tygodniowo. nie ma co chudnac szybciej bo potem bardzo szybko wszystko wraca.

Doris ja na grillu u kuizyna tez zjadlam karkowke, nie bylo nic innego. Ale zdecydiowanie lepiej zgrzeszyc karkowka niz bialym pieczywem. Zreszta w ksiazce wyraznie jest napisane, zeby od czasu do czasu pozwalac sobie na cos niedozwolnego zeby nie zwariowac :)

Misiu pwoiem ci, ze ja dalej boje sie siegnac po chleb, bo ogromnie go lubie. I dopoki nie jem go wcale to mi go nie brakuje, ale jak zaczne jesc to nie bede mogla skonczyc...


u mnie dzis prawie to samo co wczoraj, bo zawsze gotuje na dwa dni.
sniadanie: 2 jajka na miekko, ser zolty, wedlina, pomidor
przekaska: jablko
obiad: zupa ogorkowa z brazowym ryzem
przekaska=drugie danie: miesko z zupy z surowka z selera
kolacja: pewnie jajecznica.
 
Dzień 4

ś: 3 malutkie kromki pp i twarożek z rzodkiewka i szczypiorkiem
przekąska: reszta twarożku ze śniadania
obiad: pierś z kurczaka z sałatką
przekąska: garść migdałow
kolacja: wszyscy żarli pizze a ja salatkę grecką...i o dziwo nie było mi żal a jestem maniaczką pizz...umiałam zjeść sama całą

Dzień 5 i kolejny spadek...0,2 mniej czyli w sumie 5,3 kg ze mnie spadło....mało ale zawsze cieszy
 
Kolejny dzien diety.:cool:
Sniadanie: jajecznica z 2 jajek z cebula, wedlina + ogorek kiszony i kawa z mlekiem
Przekaska I: pol jablka
Obiad: pewnie grill wiec szaszlyk z piersi z kurczaka + grillowane warzywa: cebula, papryka, pieczarki
Przekaska II: zjem pomidora
Kolacja: pewnie reszta z obiadu.

Ciekawe jak moja waga???
 
Wczoraj dzień 5

ś: 3 małe kromki pp z serem szynką ogórkiem i rzodkiewką
przekąska: jogurt naturalny z fruktozą i wiórkami kokosowymi
obiad: gotowane udko z kurczaka bez skóry i duszona kapusta
przekąska: garść orzechów
kolacja: sałatka grecka

Dzisiaj dzień 6 i znowy 0,2 mniej...czyli bilans 5,5 kg mniej
 
Dzien 7 II fazy. Wagi brak wiec nie wiem ale kolejny grillowy dzien
Sniadanie: jajecznica z 2 jajek z cebula i wedlina
Przekaska I: 2 rzodkiewki + kawa z mlekiem I slodzikiem
Obiad: 2 szaszlyki z grilla z piersi z kurczaka z cebula, papryka, pieczarkami z sosem czosnkowym
Przekaska II: mala kielbaska z ogniska
Kolacja; 1/2 serka wiejskiego

Jutro wchodze na wage. Zobaczymy...
 
Wczorajsze menu:
sniad: 2 kromki pp z twarożkiem z rzodkiewką i szczypiorkiem i ogórkiem
przekąska: jabłko
obiad: kalafior z jajkiem sadzonym + papryka i pomidor
przekąska: garśc orzechów
kolacja: sałatka grecka i 3 plastry mozarreli z pomidorem

Dzisiaj dzień 7 i kolejne 0,3 mniej czyli już 5,8kg mniej
 
reklama
Wrocilam z majowki i z wielkiego grillowania.
Schudlam 1 kg wiec juz mniej wiecej jakies 5,5 kg mniej a tak sie balam ze przytyje przez te grille:-)
Wczorajsze menu:
Sniadanie: jajecznica z 2 jajek z cebula, papryka, pieczarkami
Przekaska I: pomidor
Obiad: salatka z dwoch jajek, salaty, pomidora, cebuli i ogorka + kawalwek kielbaski
Przekaska II: pol jablka
Kolacja: reszta salatki z obiadu

Dzisiejsze menu:
Sniadanie: 1 kromka pieczywa pelnoziarnistego z jajkiem + pomidor
Przekaska I: nie bedzie, bo aktualnie siedze u fryzjera
Obiad: warzywa z patelni z chilli + pół kiełbaski smażonej
Przakaska II: mala parowka z szynki
Kolacja: salatka (kapusta czerwona + biała +ogorek, pomidor, cebula z sosem czosnkowo-chili

Musze Wam powiedziec, ze weszlam bez problemu w spodnie sprzed ciazy ale jeszcze nie leza idealnie ale pracuje nad tym:-)

edit: musiałam edytować menu, bo były małe zmiany :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry