reklama

Wszystko o karmieniu ;)

U mojego Krzysia też już zakończył się problem z kolkami a wszystko dzięki karmieniu butlą! Odkąd ściągam pokarm i daję z zagęszczaczem butelką to Krzyś nie ma już kolek :szok: Czyli mały ssak za dużo powietrza łykał:dry:
 
reklama
dzis sobie wymacalam w jednej piersi grudki - tak wlasciwie to jedna grudka mala i jedna wieksza, jakby taki "placek" o srednicy 1 cm. nic mnie nie boli, piers jest ok. probowalam rozmasowac podczas kapieli, ale nic to nie dalo.

co mam z tym zrobic ???
 
dziś już lepiej z tym pokarmem u mnie.Nie ma rewelacji,ale jest poprawa.wypiłam karmi jak radziłyście i czekam teraz na rozwój sytuacji:) nana schowałam do szafki, niech go na razie moje oczy nie widzą:) dzięki dziewczynki:*

Gufi, Ja grudki rozmasowywałam w momencie karmienia, najlepiej wtedy się wchłaniały.
 
jejku zazdroszczę wam tego tryskan ia, moczenia i grudek hehe,......... przynajmniej wiecie że się dziecko najada.... u mnie wielka niewaiadoma, jakies te moje cyce niewydolne:( mała nadal się denerwuje przy jedzeniu, tak naprawdę pokarm jest w nocy, wtedy sa twarde i faktycznie słysze jak mała je a nawet sie dławi, problem jest w dzień, są ciągle miekkie, a Milena denerwuje się przy jedzeniu, wczoraj po karmieniu ściągnęłam i ledwo z dwóch piersi uciągnełam ...20ml:// więc pięknie!:(
A robie juz wszystko - jem, nawet jak nie jestm głodna np wieczoram no ale z rozsądku, piję dużo i tych herbat na laktacje też i karmi-wczoraj nawet 2 wypiłam! i dupa.
zobaczę w czwartek na wizycie jak mała przybrała, jesli kiepsko to zacznę ja dokarmiać:(
 
Sarka ja po karmieniu nawet 20 ml nie odciągnę więc spokojnie, bez nerwów :) Mnie Krzyś się denerwował przy piersi jak jadł dlatego, że łapczywie ssał i nałykał się powietrza. Ja też się stresowałam, że Krzysiek się nie najada do teraz bo przy kazdym jedzeniu musze mu laktatorem odciągać jedzenie więc wiem ile zjada i zawsze jest najedzony a przecież dziecko zje więcej niż uda mi się odciągnąć laktatorem.
 
Sarka - nie przejmuj się!Ja przed jedzeniem z jednej piersi wyciskam maksymalnie 50 ml. Ze "zjedzonej" piersi to mi się może dwie kropelki udało wycisnąć. A Ida na pewno się najada, bo już dobrze ponad 5 kg waży. Nie patrz na Ewę, bo ona to pod względem "mleczności" jest prawdziwą Matką-Polką.
A Milenka może się denerwuje, bo nie o jedzenie jej chodzi? Albo boli ją brzuszek? Albo chce odbić? Ida tez czasami wariuje i walczy z piersią, a jak ją odstawiam i wkładam smoczka do dzióba, to się uspokaja.
 
sarka laseczki maja rację. Oliwka często tak ma i też na 100% się najada bo przybiera pięknie. Ja wtedy ją odstawiam (bo to nie ma sensu) i daję smoka. Wtedy jest cisza. Biorę ja do odbicia, lub po prostu w pion i jak dojdzie do siebie to ją przystawiam. Jesli jest powtórka to znowu chowam cycucha, ale przeważnie już jest lepiej.
 
Sarka - nie przejmuj się!Ja przed jedzeniem z jednej piersi wyciskam maksymalnie 50 ml. Ze "zjedzonej" piersi to mi się może dwie kropelki udało wycisnąć. A Ida na pewno się najada, bo już dobrze ponad 5 kg waży. Nie patrz na Ewę, bo ona to pod względem "mleczności" jest prawdziwą Matką-Polką.

Tak jest - nie patrzcie na mnie :) I cieszcie się z miękkich piersi. Ja w tym tygodniu mam drugi mini-nawał. Franek miał większe potrzeby tydzień temu, mój głupi organizm dostał sygnał, że ma za mało mleka i teraz pół godziny po karmieniu piersi już powoli twardnieją. A młody ma w dzień jedną przerwę 4-godzinną, w nocy nawet dłuższe. Więc wyobraźcie sobie, jak ja wyglądam i jak się czuję. Tydzień temu zżerał obie za każdym prawie karmieniem, teraz jednej do końca nie wysączy i już odpada, a ja się męczę. Ech... Ale już jest lepiej. Jeszcze dzień-dwa i wszystko powinno wrócić do normy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry