No ja też smaruję ta maścią, ale jak na razie poprawy nie widać. Ale Pani Doktor uspokajała, że śluzówka po zapaleniu płuc jest w kiepskim stanie i za szybko ten katarek nie minie. A zalecenia jakie dostałam to: piskanie wodą morską (lepsza niż sól fizjologiczna, bo ma mniejsze stężenie czegośtam), smarowanie maścią majerankową, niska temperatura w mieszkaniu (20, 21 st.) i póki co nie używać aspiratora, żeby nie podrażniać śluzówki jeszcze bardziej. To ostatnie mnie dziwi, no ale lekarka chyba zna się lepiej niż ja.