-inka
Fanka BB :)
Mnie czeka poród cc. Ja to wychodzę z założenia że obojętnie jak byle by moje dziecko wyszło całe i zdrowe a mnie to mogą ciąć ;-)
Capucino dokładanie ja tak samo sobie myślę. Byle wszystko "SKOŃCZYŁO" się dobrze.
Ja nie uważam że tylko poród SN daje poczucie spełnienia. Wydaje mi się, że samo to, że nosimy w sobie maleństwo, dajemy mu życie, dorastamy wraz z nim ,....to daje już takie poczucie...

Ale gdy rodziłam miałam opryszczke, i zaraz jak Oliś przyszedł na ten świat, położyli mi go na brzuszku ( nigdy nie zapomnę tego cudownego wzruszającego momentu
, i nie widziałam go 2 doby:-( wiem, że tak musiało być żeby Oliś był zdrowiutki ale to były najdłuższe dwie doby, płakałam błagałam lekarzy żeby mi go przynieśli ale niesty go nie dostałam:-( słyszałam jak płaczą inne dzieci, a łzom moim nie było końca, bo ja nie miałam Oliczka przy sobie:-(...wydawało mi się że nas synuś czuje się taki samotny, odrzucony i niekochany...Boże jak ja płakałam jak się cieszyłam jak mi go po tych dwoch dobach polożyli przy moim serduszku...
... ładnie się załatwiłam
Byłam u koleżanki,urodziła kilka dni temu, bidulka siadanie-boli, chodzenie-boli...Mówiła,że dramat,ale że ogólnie jakoś przeżyła; wczoraj już ją wypisali. I oczywiście co od niej usłyszałam? "Noo, ja ci współczuję,jesteś następna."
Nie powiem,żeby mnie to jakoś szczególnie podniosło na duchu...