ika07
padziernikowa mama 06
u nas to w domu najtwardsza to jest niania.....potem ja a mój M to na wszystko prawie pozwalała,w granicach bezpieczeństwa oczywiscie byleby nie marudził i nie płakał i też uczymy sie rozrózniac płacz z gatunku "naciagactwo pospolite" swoja droga fajowe okreslenie Renik:-)choć jakby zapłakała to pewnie zrobilby dla niej wszystko a ona to potrafi manipulować płaczem, ale już mu wytłumaczyłam który płacz to naciągactwo pospolite![]()

;-)



...
Ona nosila i 'jadla' ublocone buty a ja chodzilam za nia i je zabieralam i sprzatalam. Ale kiedy wziela sie za wycieraczke nie wytrzymalam i sie poddalam