kajenka
Fanka BB :)
To nie jest tak, ze jak tylko Paula sie skrzywi, to ja odpuszczam. Czesto wyje, wscieka sie, lzy leca jak grochy a ja jestem twarda i niewzruszona. Ale sa takie sytuacje, ze mam wrazenie, ze swoim postepowaniem sprawiam jej przykrosc. Nie chce, zeby poczula sie odtracona, niekochana. Nie ma powodu, ale nie wiem, co ona sobie mysli, co czuje? W oczach ma taki smutek...

Paula wrocila wypaprana od czukow butow po czapeczke. Wszystko do prania. Ale miala taka frajde:-):-):-)
... a juz myslalam ze mam takie super dziecko ;-)... ja sie cos nie podoba to plasko na ziemi ... na brzuchu ... kopanie tez azcyna byc na etapie dziennym ...
... mam nadzieje ze Nasza metoda poskutkuje i szybko minie "bunt dwulatka" ;-)
co ja sie za nim naganiam po podworku ,nie slucha sie wogule ,a jak cos nie jest po jego musli to pada na ziemie i tupie nogami i drze sie jakby go ze skory obdzierali ,lozeczkiem wyjezdza na pol pokoju i sie cieszy a mi malo serce nie stanie ze wywali sie razem z tym lozeczkiem bo przenosi je bedac w srodku
A super niania ostatnio mowiła,ze u takich małych dzieci metoda najlepsza jest odwracanie uwagi,kary z siedzeniem i przemysleniem swojego złego zachowania ponoc sa dla starszych dzieci.Ale to tez zalezy na pewno od dziecka.