• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wychowujemy nasze rozrabiaki

reklama
Hej kobietki

Nie było mnie tu wieki, i pewnie nikt już nie pamieta, ze istniałam ;) ale praca, dom, nauka robią swoje::tak:

Tak czytam o wyczynach Waszych dzieciaczkow tzn o tych napadach wsciekłości to w sumie od razu mi lżej bo wydawało mi się ze to tylko moja Maya tak ma :)

Całe swoje dotychczasowe zycie obicywałam sobie, że moje dziecko nie bedzie robiło takich scen i byłam pewna że mi się to uda. Ale co tam z dnia na dzień po prostu sie zaczeło, bieganie gdzie chce, robienie co chce, posadzic w wozku nie ma szans, a protestem jest tupanie kladzenie sie na podłodze i okropny wrzask. Czy wam tez jest wstyd jak to sie wydarzy na ulicy, bo ja normalnie nie wiem gdzie głowe czasem schowac ;) ;-). Też próbuje ignorowac, a wtedy próbuje mnie przepraszać, ale tak samo jak niektore z was boje sie zeby nie poczuła sie odrzucona. Ah nie jest latwo:-( tak się boję zeby nie popełnić teraz jakiegoś błedu bo to chyba ten moment kiedy dziecko zaczyna rozumieć granice dopuszczalności.

A byłam przekonana że mam w domu aniołka;-)
 
Julia zaczeła mnie bic:-(,nie slucha jak jej czegos zabraniam a potem woła mnie mama i sprawdza czy sie gniewam,wpada w histerie jak inne dziecko nie chce jej dac zabawki.Jak da to Julia nie chce oddac.Poza trym wszystko okraszone jest wrzaskami i jestem juz na wykonczeniu.czy wy tez tak macie?Juz nie wiem jak mam reagowac.
 
Moja Amelka jak sie zezłości to też mnie/tate/babcie/kogokolwiek bije :-(:wściekła/y::no: I to nie jest jakies tam machnięcie łapką, tylko świadome i wycelowane i mocne walnięcie w buzię zazwyczaj :szok:...
Ja klapnę ja w rączkę albo mocniej przytrzymam i tłumaczę że nie wolno nikogo bic ale efektów nie widzę...i tez nie mam pojęcia co robic :sorry:
 
Moj Kuba robi to samo jak tlumacze mu ze nie wolno mnie bic to sie cieszy jak by to byla zabawa dla niego:tak:i tez mnie bije po buzi:tak::wściekła/y:a jak mu zabronie gdzies isc to kladzie sie na podlodze i wyje:wściekła/y:nieraz potrafi mi tak zrobic na chodniku w srodku miasta:wściekła/y::szok:mam nadzieje ze mu to przejdzie bo nerwowo nie wyrobie:tak:
 
No to dziewczyny ja się przyłączam do waszego grona:-(. Co prawda Kuba coraz rzadziej podnosi na mnie rękę( ciągle tłumaczę,że tak nie wolno) za to coraz częściej bije Natalkę:no: i te jego fochy też mnie dobijają... złości się jak tylko coś jest nie po jego myśli, piszczy,krzyczy,bije.......:wściekła/y:
 
reklama
To ja chyba musze pochwalić Kubuśka, bo ostatnio jest nawet grzeczny, no ma tam swoje himery czasami, ale ogólnie jest ok, a jak się zezłości, bo to mu się też zdarza, to gryzie.... ale siebie:baffled:, wtedy też mu tłumaczę, że nie wolno bo to boli... no i pewnie za chwilę coś mi odwali bo go pochwaliłam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry