ewa28z
Fanka BB :)
Iwonko ja niestety mam ten sam problem
Jak maz jest w domu to jedno siedzi z kubusiem u nich w pokoju ,a drugie z Iza w naszym ,zeby mogla odrobic lekcje.A jak jestem sama z nimi to wsadzam Kube do lozeczka (jest specjalnie wzmocnione ze sam nie wyjdzie )i daje mu wtedy tez ksiazeczki i kredki do kolorowania i moge spokojnie odrobic z Iza lekcje.
Jak maz jest w domu to jedno siedzi z kubusiem u nich w pokoju ,a drugie z Iza w naszym ,zeby mogla odrobic lekcje.A jak jestem sama z nimi to wsadzam Kube do lozeczka (jest specjalnie wzmocnione ze sam nie wyjdzie )i daje mu wtedy tez ksiazeczki i kredki do kolorowania i moge spokojnie odrobic z Iza lekcje.
.


Ja kombinuję w ten sposób że albo wogóle nie zwracam uwagi na to co mówi moja mała, albo pytam trochę przewrotnie..."a czyje buty? Mamy czy taty?"....i tak jak pisze Iwonka przede wszystkim nie wolno się śmiać z brzydkich wyrazów jakie mówią nasze dzieci!