musze sie wam przyznac ze bylam, jestem i chyba bede wyrodna matka ;-)
latkator wygotowalam przez 5 czy 10 minut w szpitalu (znaczy... polozna mi go wygotowala), w domu wygotowalam tylko smoczki przed pierwszym uzyciem a potem juz niczego nie sterylizowalam.
krotko bo chyba ze 2 miesiace pralam w dziecinnym proszku potem przerzucilam sie na Persil Sensitive i przez jakis czas wlaczlaam podwojne plukanie...
nie biegalam po domu z mopami, scierkami i nie pucowalam co chwilke mieszkania...
Jasiek przezyl ;-) wiec chyba specjalnie niczego nie bede zmieniac ;-)
co do Sudocremu... na poczatku uzywalam go stale ale polozna polecila mi Linomag w masci. sudocrem jest ciezki do rozsmarowania i jak juz cos sie z pupa dzialo to najpierw dawalam linomag a dopiero na niego sudocrem ;-)
Laktator - Avent!!! najpierw jak maz pobiegl go kupic to mialam wyrzuty sumienia ze taki drogi i w ogole (4 lata temu kosztowal nas 179 zl., ale bez szukania - w aptece kolo szpitala). kolezanka z sali kupila taki za 30 zl. szybko mi wyrzuty sumienia przeszly jak widzialam ja wkurzajaca sie ze nic nie leci a ja cala flaszke juz mialam ;-)
dokupilam sobie potem pojemniczki na pokarm i uzywalam ich dluzej niz karmilam piersia bo przechowywalam w nich jedzonko dla malego, przewozilam w nich mleko w proszku, smoczki, ciasteczka....
deli... ja mialam reczny. elektryczne sa drozsze a nikt ci teraz nie powie jak bedzie u ciebie z laktacja, jak sie bedzie zachowywal maluch (moj Jasiek zastrajkowal jak mial 4 miesiace i mimo prob nie dalo sie go dopiersi przystawiac ;-( ) elektrycznym pewnie szybciej to bedzie ale reczny ma ta zalete ze masz mini silownie ;-)
po macierzynskim wracam do pracy i jak do tego czasu bede jeszcze karmila piersia to pewnie zakupie drugi laktator, ktory bedzie stacjonowal w pracy - wtedy tez zastanowie sie nad elektrycznym... 4 lata temu byla u nas w szpitalu mozliwosc wypozyczenia elektrycznego laktatora - musze sprawdzic czy to nadal aktualne i na jakich warunkach
pozdrawiam