Mama_i_Marcel
Listopadowa mama '09
a nam bajki - jakze ograniczane przeze mnie dały taki rezultat ze Marcel ja wszystko dziękuje. Podam mu chociażby klocka, bułke, przebiore go, dam pic. Kazda czynność a nawet odpowiedzenie na jego pytanie konczy się słowem "dziekuje" czasem doda mamusiu albo kochańciu - to jego słowotwór od kocham cie [chyba] No i dzisiaj babcia jakas sie na nas tak patrzyła w sklepie bo co chwile prosze i dziekuje i w ogóle chyba "najbardziej wychowana" rodzinka w markecie 


gówienko małe, no!
i drze sie na cale gardlo. stoi na srodku pokoju i jedzie aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!! ja nawet nie chce wiedziec, co moi sasiedzi sobie mysla. nie chce sie ubierac. nie chce myc glowy. mam dosyc 