Dziewczyny, w jaki sposób "stawiacie wasze dzieci do pionu" kiedy źle się zachowują ?
Chodzi mi konkretnie o sytuacje bicia, drapania, popychania rodziców. Ala ma takie fazy, szczególnie po wieczornym szaleństwie, jest tak rozentuzjazmowana że potrafi nagle ni z tego ni z owego rzucić się na tatę z pasurami, ale zacząć kopać gzie popadnie. Jak się jej zwróci raz uwagę, zeby tego nie robiła, to się jeszcze bardziej nakręca.
Do tej pory po raz zwracaliśmy uwag ę, drugi raz mówiliśmy, ze jak nie przestanie to nie będziemy z nią rozmawiac i jej przytulać. I jeśli nie przestała to faktycznie ignorujemy ją labo wychodzimy z pokoju aż przeprosi. Tylko, ze to przestało odnosić skutek, bo Ala teraz od razu leci z przeprosinami, bo wie, ze jej wybaczymy przytulimy i "siśtko bedzie dobzie" a następnego dnia zrobi to samo.
Gdyby to nie był późny wieczór sadzałabym ją w takim "karnym miejscu" ale generalnie to wszystko odbywa się w łóżku i chciałabym uniknąć wędrówek po mieszkaniu i wrzasków których sąsiedzi i tak mają już na pewno dość.
Ala jest bardzo sprytna i bystra, szybko wykorzystuje swoje obserwacje, wiec naprawdę trudno mi znaleźć na nią metodę
