witam dziewczynki

trochę dziś naskrobałyście.
ilona wiem coś o psychicznych sąsiadach. Przez 3 lata mieszkałam obok takich maniaków, że policja co kilka dni to normalka była. Z maczetami się po ulicach gonili

Raz nawet policja u mnie była i się wypytywali czy coś widzieliśmy… mój m dużo widział bo zawsze jak palił to słyszał i widział co nieco ale się nie przyznaliśmy bo jeszcze byśmy problemy z nimi mieli. Ale odkąd się przeprowadziliśmy to jest zmiana niesamowita. Nowy blok. Sami młodzi ludzie. Często się spotykamy. Super odmiana!!!
dzięki
katy już na szczęście przeszedł te cholerny ból. Ładnie ci tempk. idzie w górę!!! Trzymak kciuki.
zgadzam się z
Lorelain, nie piszmy tu takich rzeczy, ja i tak za bardzo się boję, że coś będzie nie tak, więc nie chcę się dodatkowo stresować.
malami super przepis, ja dziś zrobiłam carrbonarę, uwielbiam to, mimo że jest bardzo tuczące. Ale idę na squasha dziś to spalę
Mój gin. sam zapytał czy mierzę temp. A to było w grudniu jak do Was trafiłam więc stwierdziłam, że spróbuję no i wciągnęło mnie. Jak byłam u niego ostatnio to mu pokazałam wykresy i pytał co to za oznaczenia, poparzył na temp. Był bardzo tym zainteresowany. Bez tego na pewno nie wiedziałabym, że mam problem z krotką fl.
wiola a moim zdaniem jeżeli masz liczyć i obserwować cykl to mierzenie temp jest jedną z najlepszych metod. Jak niby inaczej masz wiedzieć kiedy owulka jest?? Jak nie masz płodnego śluzu i bólu jajników to czasami łatwo ją przegapić. Ja np. bez mierzenia temp. mijałam się z moją owulką o dobrych kilka dni

i gdyby nie mierzenie temp. to do tej pory nie zdawałbym sobie sprawy z tego.
aga witaj
lorelain pamiętasz jak pisałam ci wczoraj żebyś się pracą nie przejmowała??? To ja dziś witam w klubie i też się stresuję... dostałam awans!!! Cieszę się bardzo!!! Ale teraz zaczęłam się martwić co będzie jak jednak tym razem się uda??? Trochę głupio jak za kilka tygodni powiem, że w ciąży jestem. Mam strasznie mieszane uczucia ale chciałabym, jedno i drugie żeby się jakoś ułożyło. Szczególnie, że chcę wrócić do tej pracy po urlopie.