reklama

Zaczynamy staranka :)

reklama
bobo- ktoś mi kiedyś powiedział, że negatywnymi myślami można ściągnąć na siebie nieszczęście, więc cokolwiek się dzieje, nawet jeśli nie mogę złapać oddechu w płaczu to staram się myśleć pozytywnie, że wszystko będzie dobrze... Bo będzie- tylko musisz to powtarzać i sobie i maleństwu. No i nie przemęczać się- tylko oszczędzać, odpoczywać itp. ;) A strach pozostaje do końca życia- taka rola matki ;)

anaber- ja Twojej wypowiedzi nie znam (chyba przeoczyłam), ale po "tonie" wnioskuję, że jest z tych, które nie znoszą sprzeciwu. ;)))
 
anaber - :))))

karolina - dziękuję! widzisz, u mnie przy 2 pracach nie ma możliwości wychodzenia wcześniej/później, bo dzielę z kimś gabinet i mijamy się dosłownie w drzwiach, kiedy przychodzi "zmiennik".

Czytam właśnie jakieś forum, na którym zarzuca się ciążówkom, że wykorzystują pracodawców. jakby oni byli tacy super fajni i w porządku...
 
anisiaj jesli chodzi o moja opinie o tym co napisalas to ja bym poszla na L4. masz prace z dziecmi smarki kichanie wszystko po kolei mozesz nawet nie wiedziec ze dzieciak ma jakies chorobsko a to moze byc niebezpieczne a poza tym Kochana odpocznij sobie spedz ciaze na spokojnie a nie w biegu i w pracy :-)
 
anisiaj miałam tak samo. Biłam się z myślami od 12 tyg. W końcu w 21 tyg powiedziałam DOŚĆ.
Trochę to u mnie trwało... Miałam wyrzuty sumienia, że ich zostawiam, że nie mają nikogo na zastępstwo, ale kiedy poszłam do gina po pracy i miałam ciśnienie 210/170 i chciał mnie wysłać do szpitala.... przyjęłam L4 z pokorą.Nie wolno Ci pracować więcej niż 8 godz. I myśl o sobie ... powiem Ci anisiaj tak , że Cię rozumiem ...
ja w ogóle z powiedzeniem o ciąży w pracy czekałam do badań genetycznych - czyli do konca 12 tyg. W 13 tyg. im powiedziałam. Ja po prostu się bałam, że coś będzie nie tak, że znów będę musiała wracać do pracy i słuchać, jak im przykro.... raz już to przeszłam... i nie chciałam drugi raz :(
Musisz sobie to w głowie poukładać. Mam koleżanki, które kochają swoją pracę i do dnia porodu pracują bz problemów... Te dojazdy też są uciążliwe... wiem, jak to jest w autobusach ... Może odpoczniesz w święta i nagle poczujesz, że chcesz chodzić do pracy :-) ja tak miałam po każdym weekendzie, ale już we wtorek znów miałam dosyć:-D
Nie zrozum mnie źle, ja nie namawiam Cię ani do L4, ani do pozostania w pracy ;-) musisz sama zdecydować :)

bobo każda kobieta "po przejściach" - wiadomo jakich :( będzie się bała, to naturalne... ale prosze postaraj się myśleć pozytywnie. Daj sobie szansę na szczęście :) bedzie dobrze. Jeśli mogę doradzić to ja bym za kilka dni powtórzyła betę i zobaczyła jak urosła... to Cię uspokoi, jeszcze przed usg... potem już tylko ogladanie dzidzi na usg.

uciekam - będę później.... muszę zrobić jakieś zakupy, jechać do apteki, itp. itd...
 
Ostatnia edycja:
karolinka już dwa razy przekonywałam anisiaj aby sobie narazie odpuściła niech troche odpocznie i ominie ten okres zachorowań wirusów(a wiadomo ze od dzeci najszybciej się łapie) a poźniej może sobie wrócić do pracy i popracowac. teraz jest najgorszy okres kurcze co druga osoba chodzi zasmarkana. Ja od momentu jak zaszłam w ciążę to już 5x byłam chora. Najwięcej infekcji złapałąm jak jezdziłam do szkoły na zajęcia. Niestety trzeba myśleć o sobie :tak:
 
bietka - no właśnie, to jest szalenie trudna decyzja. Gdyby tydzień składał się z pon, wt i pt to mogłabym pracować. Ale w środę i czwartek jestem w pracy 12 h i wtedy wracam jak trup z wywalonym, twardym brzuchem.

anaber - wiem, że masz rację i myślę, że zrobię tak, jak piszesz. Porozmawiam z lekarzem w sobotę, bo to w sumie on zadecyduje ;) myślę o jakiejś 2-3 tygodniowej przerwie, przynajmniej na czas mdłości. A potem zobaczę.

bobo - dzięki za radę, masz rację te wirusy dziecięce są najgorszym czego się obawiam.

I wiecie co jeszcze? Wolałabym mieć taki charakter, żeby się tym w ogóle nie przejmować, iść na zwolnienie i mieć w d...pie
 
reklama
bietka bede jutro powtorze i koniec juz z beta juz nie bede robic jutro zrobie zeby zobaczyc jak urosla
joweg kochana u mnie jak widzisz zamartwiam sie o dzidziola wiem ze mam myslec pozytywnie no ale nie jest to latwe ale musze sie przestawic a Ty mialas jakies foto dodac?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry