Megami
Bóg jest szaleńcem ;)
Zapewniam, że jak dziecko ma mega katar to nie straszny hałas odkurzacza. Kilka sekund i spokój na jakiś czas. Raz zostałam bez katarka bo pojechał ze starszą do babci, a młoda akurat dostała kataru... Ciągnęlam fridą z marnym skutkiem, ale może ja nie potrafię dobrze zasysać
:sly:
Przy jakimś mini katarze to pewnie bez różnicy, ale przy większym wolę włączyć odkurzacz na 10-20s w nocy i trochę pospać niż zasysać co 5 minut
Przy jakimś mini katarze to pewnie bez różnicy, ale przy większym wolę włączyć odkurzacz na 10-20s w nocy i trochę pospać niż zasysać co 5 minut



