Elutka, fajny ten przewijak, później może służyć jako taki regał. spoko.
nie napisałam Wam wczoraj, że chyba jakiś dzień dobroci był, bo:
1. pani kasjerka w h&m poprosiła mnie z końca kolejki do przodu (sama od siebie-zawołała "panią z brzuszkiem poproszę")
2. pani kasjerka w rossmannie otwierała drugą kasę i również sama od siebie zawołała mnie z otwartej już kasy do tej nowej jako pierwszą klientkę.



byłam w szoku.
za to dla równowagi, dziś pan - cham, stary cap, pieprzony jełop spod budki z piwem - perfidnie wepchał mi się do kasy w biedronce, widząc mój ogromny brzuch. sam miał koszyk calutki zapakowany i dopiero zaczął wykładać na taśme swoje graty (a kasjerka była świeża-nic nie robiła), to zamiast mnie przepuścić, bo ja tylko 3 rzeczy miałam, to nie! CIUL! już miałam mu cos powiedzieć, ale druga kasjerka przyszła i wyszłam stamtąd




