kasia23-82-23
mama Martysi i Lusi
My 2 tyg. temu kupilismy wreszcie krzeselko do karmienia. Padlo w koncu na drewniane. W sumie jest ok. Martynka juz ladnie sie przyzwyczaila ze w tym krzeselku sie papusia. Jak tylko ja posadze i sie zblizam to mala juz buzie oootwiera!
Teraz chcemy kupic hustawke bo to fajna sprawa. A i jeszcze spiworek do wozka chce jej kupic i rozgladamy sie za fotelikiem samochodowym.
Teraz chcemy kupic hustawke bo to fajna sprawa. A i jeszcze spiworek do wozka chce jej kupic i rozgladamy sie za fotelikiem samochodowym.

Mysle ze dobrze sie sprawdzi......Bluzeczka tez sliczna....no i literki - rewelacja
......ja tez mam za malo miejsca.....Ja z obserwacji powiem tyle - kojec byl dobry dopoki Kuba nie raczkowal.........teraz za cholere nie chce w nim posiedziec dluzej niz kilka minut....zazwyczaj sie drze - dobra sprawa zeby wlozyc malucha jak sie nie moze go miec na oku......Wiec przemysl kochana czy napewno potrzebny ci az tak duzy kojec.....jak Nikos zacznie łazić to moze sie wkurzac.....ale nie wiem czy Twoj maly ma taki charakterek;-) Byleby nie poczuł sie jak za kratkami