Joasiek, każda z zabawek uruchamia inną melodyjkę, puknięcie w te dwie wiszące na dole zabawki i okręcenie przeźroczystego wałeczka z kuleczkami uruchamiają długie melodyjki, a kwiatek i motylek krótkie. Kwiatkiem można kręcić i wtedy ten ludek nad nim się wysuwa, a motylka można przesunąć i ludzik nad nim też się wysuwa. Przez cały czas grania muzyczki migają kolorowe światełka, które się kryją w w lampkach ustawionych w półkolu na panelu i w gwiazdce. Melodyjki można ustawic głośniej lub ciszej (2 poziomy głośności). Jedną stópką uruchamiana jest piszczałka a drugą dźwięk dzwoneczka.
Nie żałuję zakupu, jednak zabawka ma jeden minus wg mnie - zbyt mała odległość do stópek jak stojak stoi na podłodze. Jak Oliwka może spokojnie pukać w niego nóżkami, to ma dość daleko do zabawek wiszących i sama nie jest w stanie sobie uruchomic panela. Jak przybliżę zabawki do rączek, to musi miec ugięte nóżki. Problem jednak całkowicie zniknął jak stojak położyłam w łóżeczku, ponieważ kołdrę mam za długą i jest podgięta w łóżeczku w nogach, wobec tego zabawka przy stópkach jest lekko podniesiona, co z kolei spowodowało przesunięcie zabawek wiszących z panela idealnie pod rączki Oliwki. Także manerwowanie podłożem umożliwia dopasowanie zabawki do wielkości dziecka.
Co do tego panela z krzesełkiem, Joasiek, też się nad nim zastanawialiśmy, ale zrezygnowaliśmy z niego, ponieważ światełka uruchamia tylko naciśnięcie na figurę geometryczną, a zabawki wiszące służą tylko do zabawy i nic nie uruchamiają (zadałam pytanie na ten temat sprzedwacom i mi odpisali). Gdyby wiszące zabawki uruchamiały światełka i muzyczkę to już mielibyśmy właśnie ten panel. Natomiast o oparcie nie musisz się martwic. Dzieci doskonale radzą sobie bez oparcia, to jest niskie siedzonko.