aaaneta23
Aktywna w BB
natalia co do zniecierpilwienia to nie jestes sama.dla mnie kady dzien to wiecznosc bo od polowy miesiaca to juz wlasciwie nigdzie nioe wychodze i ogladam sciany w swoim mieszkaniu.mieszkam niestaty sama i nawet zwierzaka nie mam wiec wierz mi ze chwilami mam juz dosyc tego czekania.a wyglada na to ze jeszcze sobie poczekam bo choc termin na 12sierpnia to nie mam zadnych nawet najmniejszych objawow.tak jakby moje cialo zupelnie zapomnialo ze nalezy sie przygotowac do porodu.wiec musze uzbroic sie w cierpliwosc.choc wlasciwie to juz jej wogole nie mam.
pozdrawiam Cie ciepl.o i badz dzielna.jakos wytrzymamy
pozdrawiam Cie ciepl.o i badz dzielna.jakos wytrzymamy
ale sie zgadalo...no te dziewiec miesiecy daje w kosc i przy koncowce trudno wytrzymac...ale damy rade...zobaczymy ktora pierwsza sie "posypie" heheh
a jaki masz termin wedlug usg bo ja 6 sierpnia czyli wczesniej ale i tak bardziej patrze na ten z miesiaczki
troche mnie zalamal no ale skoro mala nie spieszy sie na swiat to moze ma jakies powody.mnie przerazilo to ze u mojego lekarza do szpitala zglaszam sie dopiero12dni po terminie!! bo on twierdzi ze inni lekarze sa przewrazliwieni i ze wczesniej nie ma sensu.troche sie boje tego jego przeciagania i wcale mi to nie odpowiada:-(bo wiem ze maluchy przechodzone tez maja swoje problemy.no ale nie bede miala niestaty w tej kwestii nic do gadania bo lekarz decyduje. mysle wiec ze rozdwoisz sie szybciej.mnie czeka jeszce nawet przeszlo miesiac.nie wiem jak to wytrzymam w te upaly.dolina
az sie boje co bedzie przy porodzie zebym nikomu krzywdy z bólu nie zrobiła hehe